Nowa ustawa o mrożeniu cen prądu gotowa. Obawy o kolejne prezydenckie weto
900 milionów złotych ma kosztować budżet państwa mrożenie cen energii. Drugie tyle rząd planuje wydać na bon ciepłowniczy. Jeszcze we wrześniu nowe przepisy mają wejść w życie - o ile nie zawetuje ich prezydent Karol Nawrocki. - To kompleksowa ustawa. Nie ma w niej nic budzącego kontrowersje - mówi minister energii Miłosz Motyka.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne założenia ustawy o mrożeniu cen energii i bonie ciepłowniczym.
- Dlaczego planuje się, że mrożenie cen energii będzie obowiązywać do końca roku.
- Co obejmuje bon ciepłowniczy i jakie będą jego koszty dla budżetu.
- Które instytucje będą odpowiedzialne za wypłaty bonu ciepłowniczego.
Mrożenie cen energii i bon ciepłowniczy. Ustawa jeszcze we wrześniu?
Minister energii Miłosz Motyka zapowiada, że jeszcze do końca września w życie powinna wejść ustawa o mrożeniu cen energii i bonie ciepłowniczym. Liczy, że tym razem nie zablokuje jej prezydenckie weto Karola Nawrockiego. - Liczymy, że pan prezydent podpisze tę ustawę. Ona jest szeroka, kompleksowa. Dotyczy cen energii i ciepła. Nie ma w niej nic, co mogłoby budzić kontrwersje - mówi.
O szczegóły pytał reporter Radia ZET Michał Dzienyński. Minister Motyka wyjaśnia, że mrożenie cen prądu będzie obowiązywać do końca roku, bo później "już nie ma sensu". - Nie będzie takiej potrzeby. Widzimy uspokojenie na rynkach. Nie chcemy dosypywać Polakom z jednej kieszeni do drugiej - stwierdza.
Bon ciepłowniczy będzie kosztował niemal miliard złotych
Jednocześnie, jeśli nowe prawo zostanie uchwalone, od zbliżającego się sezonu grzewczego zacznie też funkcjonować bon ciepłowniczy. Wkrótce resort ma podać szczegółowe wytyczne co do tego, jak składać wnioski o tego rodzaju dofinansowanie. Wiadomo, że wypłatami mają się zajmować samorządy.
Maksymalna dopłata do rachunków ma wynieść 3,5 tysiąca złotych. Bon ciepłowniczy obejmie około 400 tys. gospodarstw i będzie kosztował budżet państwa 900 milionów złotych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET