Nowy klub w Sejmie? "Mam wrażenie, że będzie nas na tyle dużo"
Poważny rozłam w Polsce 2050 wydaje się przesądzony. Kilka dni temu z ugrupowania odeszła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska, a teraz na podobny krok zdecydował się europoseł Michał Kobosko. Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek rezygnacji, a w Sejmie może wkrótce pojawić się nowy podmiot polityczny. – Mam wrażenie, że będzie nas na tyle dużo, że będziemy mogli stworzyć koło lub klub parlamentarny – ujawniła w podcaście Radia ZET „Podejrzani Politycy” Cwalina-Śliwowska.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie decyzje spowodowały napięcia w Polsce 2050.
- Dlaczego posłanka Cwalina-Śliwowska opuściła Polskę 2050.
- Co może oznaczać powstanie nowego klubu w Sejmie.
- Których polityków dotyczy centralizacja w Polsce 2050.
Rozłam w Polsce 2050, posłowie chcą odejść
W najbliższym czasie nawet kilkunastu posłów może opuścić szeregi Polski 2050. To efekt narastających napięć oraz decyzji podejmowanych wewnątrz ugrupowania, w tym ostatniej uchwały Rady Krajowej. Dokument zobowiązał członków partii do zaprzestania eskalacji konfliktów do czasu Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca. Uchwała przewiduje również zawieszenie postępowań dyscyplinarnych oraz powstrzymanie się od zmian personalnych.
Po obradach Rady Krajowej odejście z Polski 2050 ogłosiła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska. W poniedziałek, 16 lutego, podobną decyzję podjął europoseł Michał Kobosko.
Nowy klub w Sejmie po rozłamie w Polsce 2050?
Jak słyszymy, to jednak nie koniec rozłamu. Mimo deklaracji dialogu i poszukiwania porozumienia obecne władze partii, z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz na czele, mają zmierzać w kierunku dalszej centralizacji ugrupowania i marginalizacji polityków, którzy w drugiej turze poparli Paulinę Hennig-Kloskę. Cwalina-Śliwowska nie wyklucza, że w Sejmie może powstać zupełnie nowy klub parlamentarny.
– Czekam na faktyczne odejścia kolejnych parlamentarzystów z Polski 2050. Jeżeli taka grupa się zbierze, to będziemy wtedy kolektywnie podejmować decyzje. Na to się umówiliśmy wśród tych, w których te emocje są już graniczne. Ja sama też nie będę zajmować teraz żadnego stanowiska – powiedziała w podcaście Radia ZET „Podejrzani Politycy”.
– Czekam na kolejne osoby, ponieważ solidarność w naszych poglądach wymaga tego, żebyśmy decyzje podejmowali kolektywnie. Aczkolwiek muszę powiedzieć, że mam wrażenie, że będzie nas na tyle dużo, że będziemy mogli stworzyć koło lub klub parlamentarny – zapowiedziała. – Ja wiem, jakie są emocje w moich koleżankach i kolegach, i też wpisy w mediach społecznościowych sugerują, że będą takie decyzje podejmowane. Wierzę, że nie jestem pierwszą i ostatnią – dodała posłanka.
Ewentualne powstanie nowego podmiotu w Sejmie będzie miało istotne znaczenie dla koalicji 15 października, którą obecnie tworzą: Koalicja Obywatelska, PSL, Polska 2050 i Lewica. Utworzenie koła lub klubu parlamentarnego złożonego z byłych polityków ugrupowania Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz oznaczałoby konieczność rozpoczęcia nowych negocjacji koalicyjnych oraz podjęcia decyzji kadrowych, w tym obsady resortów. Obecnie klub Polski 2050 liczy 31 posłów.
"Wszystko poszło w tak złym kierunku"
– Czekam na to, co się wydarzy w najbliższych tygodniach i jak duża będzie ta grupa osób, które nie będą czuły się na miejscu w Polsce 2050 – mówi w „Podejrzanych Politykach” Żaneta Cwalina-Śliwowska.
Posłanka przyznaje, że odczuwa frustrację z powodu kierunku, w jakim zmierza jej dawne ugrupowanie. – Wszystko poszło w tak złym kierunku. Ruch bardzo fajnych ludzi z dobrymi pomysłami, skierowanymi bezpośrednio do obywateli; ruch, który rozumiał ludzkie potrzeby i emocje, gdzieś po drodze pobłądził. Ja stoję tu, gdzie stałam. To Polska 2050 odjechała w inną stronę – oceniła.
Cała rozmowa z posłanką Żanetą Cwaliną-Śliwowską w podcaście „Podejrzani Politycy”:
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET