Odmowa nominacji sędziów. Biejat w Radiu ZET: Sianie dodatkowego zamętu w i tak zagmatwanym systemie

2 min. czytania
12.11.2025 16:00
Obserwuj nas na Google

- To sianie dodatkowego zamętu w systemie, który i tak jest wystarczająco zagmatwany dzięki tak zwanym reformom ministra Zbigniewa Ziobry - tak odmowę nominacji sędziowskich dla 46 sędziów przez prezydenta Karola Nawrockiego oceniła Magda Biejat, wicemarszałkini Senatu z Nowej Lewicy, w audycji “Trzy pytania na koniec dnia” Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. 

Magda Biejat
fot. Radio ZET

Wrze wokół decyzji Nawrockiego. "Łamie porządek konstytucyjny"

Wicemarszałkini Senatu Magda Biejat w rozmowie z Beatą Lubecką w Radiu ZET podkreśliła, że “ prezydentowi Karolowi Nawrockiemu chodzi o to, że postanowił wywierać polityczny wpływ na sędziów, a tym samym sam łamie porządek konstytucyjny". - Sędziowie mają być niezależni, a co mówi prezydent? Że jeśli sędziowie będą wyznawać te same poglądy co ja to, to tak. Jeśli nie będą, to nie. Nie będziecie mieli szansy na rozwój kariery lub w ogóle na zostanie sędziami. To skandaliczne - mówiła Biejat.  

Zaznaczała, że “jeszcze by zrozumiała, gdyby Nawrocki powiedział, że wadliwy jest proces powołania, niekonstytucyjność procesu”. - A nadal nie wiemy, co to za sędziowie i czy ich nominacja jest od tej nowej czy starej KRS - dodała. 

- Prezydent może odnosić się do procedury lub do poważnych problemów, jeśli sędziowie mieliby np. jakiś zatarg z prawem - tłumaczyła Biejat. Jak zauważyła, taki ruch “to sianie dodatkowego zamętu w systemie, który i tak jest wystarczająco zagmatwany dzięki tak zwanym reformom Zbigniewa Ziobry”.  

Zdaniem Biejat “prezydent tworzy dodatkowy chaos, kolejną rundę niepewności w systemie sprawiedliwości i nie podaje nic w zamian”. - Po stronie ministra Waldemara Żurka, mamy konkretną propozycję ustawy, zmian, która jak na ministra Żurka jest dość ugodowa”. - Nie ma ze strony prezydenta Nawrockiego woli, by o tym porozmawiać, by jakoś to ułożyć, za to jest wybór powiększania tego chaosu - przekazała. 

Dodała, że takim działaniem “prezydent godzi się na to, żeby Polska płaciła kolejne kary nakładane przez europejskie trybunały, za to, że nie przestrzegamy własnej konstytucji”. - Ewentualnie grzmi tylko na przemówieniach jak 11 listopada, a z takiego pokrzykiwania niewiele wynika - podsumowała. - Apeluje do prezydenta, by skupił się na naprawianiu sytuacji, a nie pogarszani jej - zaznaczyła Biejat.  

Oglądaj

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET