Ostateczna decyzja sądu ws. subwencji dla PiS. Patryk Jaki: Po to są sędziowie na telefon
Wpłynęło znacznie mniej subwencji, niż powinniśmy dostać. Nie znam dokładnej wartości, ale było to znacznie mniej, niż powinniśmy - stwierdził europoseł Prawa i Sprawiedliwości Patryk Jaki w rozmowie z Beatą Lubecką w programie "Trzy pytania na koniec dnia".
Śledztwo w sprawie subwencji dla PiS. Zapadła decyzja
Patryk Jaki był w piątek gościem Beaty Lubeckiej w programie "Trzy pytania na koniec dnia", gdzie odniósł się do prawomocnego wyroku ws. subwencji dla PIS. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że zażalenie PiS w sprawie śledztwa dotyczącego niewypłacenia subwencji dla tej partii zostało odrzucone. Jak stwierdzono, "niewypłacenie subwencji nie stanowi przestępstwa".
- Podczas kampanii miały miejsce dwa eventy, jeden finansowany z niemieckich pieniędzy i było to zgodne z prawem, a jak była kampania z polskiego budżetu, to jest niezgodne z prawem - komentował europoseł PiS.
- Jedno jest pewne, po to są potrzebni sędziowie na telefon. Po to jest ustawianie składów sędziowskich, żeby stwierdzić w sprawie oczywistej. Żeby stwierdzić, że jak jestem w Radiu ZET, czy Madison Square Garden, to powiedzą, że w Madison Square Garden - dodał.
Europoseł przyznał, że “wpłynęło znacznie mniej subwencji, niż PiS powinno dostać”. - Nie znam dokładnej wartości, ale było to znacznie mniej, niż powinniśmy dostać - dodał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET