`

Ostre słowa Tuska po ataku na Ukraińców. „Dostali polityczny patronat”

3 min. czytania
28.07.2026 18:28
Obserwuj nas na Google

Premier Donald Tusk próbuje manipulować opinią publiczną, przerzucając odpowiedzialność na prezydenta czy opozycję - ocenił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, odnosząc się do apelu szefa rządu, by prezydent Karol Nawrocki „przestał milczeć” ws. aktów agresji m.in. wobec Ukraińców.

Premier Donald Tusk
fot. PAP/Albert Zawada

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wydarzenie skomentował Donald Tusk.
  • Dlaczego Tusk apeluje o walkę z przemocą w Polsce.
  • Jakie siły polityczne według Tuska wspierają przemocowych napastników.
  • Jaka była reakcja Pałacu Prezydenckiego na słowa Tuska.

Tusk zaapelował o powstrzymanie rosnącej przemocy

Przed wtorkowym posiedzeniem rządu premier Donald Tusk odniósł się do tego, że w niedzielę we Wrocławiu trzech napastników pobiło ukraińską parę - 20-latkę oraz 21-letniego mężczyznę. Zaznaczył, że dwóch mężczyzn zostało już zatrzymanych, jeden z nich usłyszał zarzuty, a „trzeci też będzie zatrzymany”.

Jednocześnie wyraził sprzeciw wobec aktów przemocy i zaznaczył, że dobra opinia o Polsce i Polakach - związana z ogromnym zaangażowaniem Polaków, którzy po wybuchu wojny na Ukrainie ruszyli z pomocą - będzie „pogrzebana” o ile „będziemy pozwalali bandytom, kibolom, zwykłym przestępcom tak bezkarnie bić i poniżać ludzi tylko dlatego, że mówią z trochę innym akcentem”.

Tusk podkreślił, że „zagrożeni są także polscy obywatele”, bo „równocześnie jesteśmy świadkami narastającej przemocy wobec Polek i Polaków ze strony Polaków”. Choćby w ostatnim czasie w Gliwicach „banda zamaskowanych kiboli zaatakowała plac zabaw podczas festynu dziecięcego”, a takich zdarzeń jest w całej Polsce coraz więcej.

Premier oświadczył, że „musimy wydać zdecydowaną wojnę tej przemocy”, a „bandyci, kibole, ta patologia przemocowa nabrała odwagi nabrała tupetu, bo dostała także polityczny patronat”. Dodał, że „nie ma w tym przypadku”, iż jeden z zatrzymanych, ten, który uderzył Ukrainkę, chwalił się w mediach społecznościowych, że „jest obrońcą granic”.

- Dobrze wiadomo, jakie siły polityczne stoją za tymi grupami ludzi, którzy udają wielkich patriotów, rujnując de facto naszą opinię, naszą reputację na świecie, a przede wszystkim wprowadzając poczucie zagrożenia - powiedział szef rządu. Podkreślił, że problemem jest to, że dopuszczający się takich aktów agresji i przemocy „mają także polityczny mandat od niektórych grup”.

Redakcja poleca

Tusk zwrócił się do Nawrockiego. Jest odpowiedź z Pałacu

Tusk zwrócił się bezpośrednio do prezydenta, „żeby przestał milczeć w tej sprawie”. Dodał, że Karol Nawrocki „bardzo chwalił ustawki jako męskie walki wręcz, szlachetne”. - To proszę zobaczyć, jak wygląda ta szlachetna walka wręcz w wykonaniu ludzi z GROMDY (polskiej organizacji promującej walki bokserskie na gołe pięści - przyp. red.). Jak wyglądają słowa i czyny ludzi z od Kamratów (skrajnie prawicowego, nacjonalistycznego, antysemickiego i prorosyjskiego ruchu -przyp. red.). Jak wyglądają słowa i czyny tych z ruchu obrony granic od Bąkiewicza, tych, którzy chcą „wyrywać chwasty” - mówił Tusk.

Rzecznik prezydenta zapytany przez PAP o to, czy Karol Nawrocki lub przedstawiciele jego Kancelarii zamierzają w jakiś sposób zareagować na apel premiera, powiedział, że „Donald Tusk nie radzi sobie z zapewnieniem bezpieczeństwa na polskich ulicach, które jeszcze kilka lat temu nie były świadkami takich zdarzeń”.

Według Rafała Leśkiewicza „pojawiające się akty agresji to wyraz bezradności rządu i braku skuteczności ministra Marcina Kierwińskiego”. - Premier Tusk w charakterystycznym dla siebie stylu próbuje ponownie manipulować opinią publiczną, przerzucając odpowiedzialność na prezydenta czy opozycję. Gra coraz bardziej zdartą płytą. Słowa Tuska to nie tylko wyraz kompletnej bezradności, ale przede wszystkim wyjątkowej arogancji - powiedział rzecznik prezydenta. Zaznaczył jednocześnie, że „każdą przemoc należy potępiać z całą stanowczością, a winni brutalnych pobić czy agresji słownej powinni zostać surowo i sprawiedliwie ukarani”.

Premier zwrócił się we wtorek również do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, mówiąc, „żeby przestał wzywać do tworzenia bojówek, jak to zrobił niedawno, bo mu policja nie odpowiada”. - Więc wzywam wszystkich, żeby bardzo stanowczo i twardo stanęli po stronie państwa, po stronie policji, po stronie słabszych, po stronie kobiet i dzieci bitych dzisiaj przez nie tylko i prostaków, ale także czasami politycznie nawiedzonych ludzi - dodał.

W poniedziałek szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha zaapelował do „niektórych polskich polityków”, by nie podsycali wrogości przeciwko Ukraińcom w Polsce i wyraził oczekiwanie, że sprawcy pobicia pary obywateli Ukrainy we Wrocławiu zostaną sprawiedliwie ukarani.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET