"Poczekajmy na 18 grudnia". Szykuje się rewolucja w TK?
Koalicja rządząca planuje zmiany w Trybunale Konstytucyjnym, o czym marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty mówi: "Wszyscy we czwórkę podaliśmy sobie ręce". Dyskusja nabiera tempa w obliczu sześciu wakatów sędziowskich, a nieoficjalnym kandydatem jest Adam Bodnar. Kluczowy moment nastąpi 18 grudnia, kiedy Trybunał Sprawiedliwości UE ogłosi wyrok w sprawie niezależności polskiego sądownictwa. Eksperci, m.in. prof. Safjan i prof. Biernat, ostrzegają jednak przed gwałtownymi ruchami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany planuje koalicja rządząca w Trybunale Konstytucyjnym.
- Dlaczego Adam Bodnar czeka na wyrok Trybunału Unii Europejskiej.
- Co mówi prof. Biernat o możliwościach naprawy TK.
- Które warunki spełniać powinni nowi sędziowie TK według prof. Safjana.
Szykują się zmiany w TK? Czarzasty: Podaliśmy sobie ręce
Koalicja rządząca jest zgodna co do tego, że Trybunał Konstytucyjny wymaga zmian. Jeszcze w grudniu do obsadzenia będzie sześć wakatów sędziowskich. Nieoficjalnie na giełdzie nazwisk pojawia się były minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
Swoich kandydatów zgłosiło też Prawo i Sprawiedliwość, ci jednak nie mają szans w Sejmowym głosowaniu. Ostatnie słowo w sprawie mianowania sędziów będzie miał jednak prezydent Karol Nawrocki, który do tej pory odmówił przyjęcia ślubowania od 46 sędziów.
Obóz rządzący wstrzymuje się z podaniem nazwisk kandydatów do czasu, aż Sejm odrzuci sędziów proponowanych przez PiS. Głosowanie w tej sprawie zaplanowano na styczeń. Jak mówi Włodzimierz Czarzasty, decyzje już zapadły. - Jest koncepcja, mało tego, jest wspólna. Wszyscy we czwórkę podaliśmy sobie ręce w tej sprwie - twierdzi marszałek Sejmu.
Bodnar: Poczekajmy na 18 grudnia
Sam Adam Bodnar pytany o sprawę twierdzi, że należy poczekać na 18 grudnia. - Tego dnia Trybunał Konstytucyjny Unii Europejskiej ogłosi długo oczekiwany wyrok w sprawie komisja przeciwko Polsce. Ten wyrok dotyczy naruszenia zasad niezależności sądownictwa przez Polskę, tych podstawowych zasad demokracji, ze względu na to, że w TK zasiadają dwie osoby, które nie mają statusu sędziego - mówi.
- Myślę, że to będzie bardzo ważny impuls do dalszej dyskusji i także do podjęcia bardzo konsekwentnej decyzji dotyczącej obsady zarówno tych stanowisk, które są wakatami w TK, jak również obsadzenia stanowisk, które są obecnie zajęte przez sędziów dublerów - dodaje.
Szybkie zmiany w TK? "To jest nie do zrobienia"
Prof. Stanisław Biernat, były wiceprezes TK w latach 2010-2017 zastanawia się z kolei, czy "należy użyć środków, które zadziałałyby od razu i poprawiły sytuację, czy może uzbroić się w cierpliwość". - Obawiam się, że nie ma szybkiego sposobu na uzdrowienie TK - twierdzi.
- Jeżeli chce się to robić z poszanowaniem obecnego stanu prawnego i zwłaszcza jeśli chce się uzyskać aprobatę Sejmu i prezydenta, to należy uzbroić się w cierpliwość. Ja byłbym przeciwny gwałtownym krokom typu wymiana wszystkich sędziów TK. To jest po prostu nie do zrobienia - ocenia.
Prof. Biernat stwierdza jednocześnie, że "bardzo krytycznie ocenia działalność TK". - I to nie tylko orzecznictwo tzw. sędziów dublerów, ale w ogólne innych sędziów, którzy w ostatnich latach nie liczyli się z zakresem kompetencji TK, wychodzili poza jego jurysdykcję. Zwłaszcza wyroki w sprawach europejskich nie odpowiadały standardom, jakie powinny cechować sądy konstytucyjne państwa członkowskiego - mówi w rozmowie z dziennikarzami.
"Odbudowanie autorytetu TK w Polsce wymaga lat"
W podobnym tonie wypowiada się prof. Marek Safjan, prezes TK w latach 1998-2006. - Ja już kilka razy wyraziłem opinię, że byłoby uzasadnione dzisiaj zastanowić się nad wyborem miejsc, które nie są obsadzone, czyli kandydatów odpowiednich do pełnienia funkcji sędziego TK - mówi.
Dodaje, że warunkiem jest tu brak powiązań ze światem polityki. - Muszą to być oczywiście osoby obdarzone autorytetem i spełniające wszystkie warunki do tego, żeby pełnić ten bardzo ważny urząd - twierdzi.
Ekspert pytany o to, czy uda się odbudować autorytet TK w Polsce stwierdza, że będzie to zależało od tego, "kto zostanie wybrany i jakie będą działania orzecznicze". - To nie jest tak, że autorytet buduje się jednym pstryknięciem palca. To wymaga lat - twierdzi.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET