`

Rosja planuje operację "false flag" w Polsce? Ostrzeżenie przed możliwymi aktami terroru

2 min. czytania
02.10.2025 14:36
Obserwuj nas na Google

- W wyniku ataku na centrum Marywilska zamknąłem konsulat rosyjski w Krakowie. Jeżeli potwierdzi się, że Rosja nie zaprzestała tych form wojny hybrydowej przeciwko Polsce i Zachodowi, będę podejmował dalsze decyzje – powiedział w czwartek szef MSZ Radosław Sikorski.

sikorski
fot. PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są podejrzenia dotyczące rosyjskiego sabotażu w Polsce.
  • Dlaczego Rosja może planować operacje 'false flag' na terenie Polski.
  • Co Radosław Sikorski powiedział o naruszeniach polskiej przestrzeni powietrznej.
  • Które działania podjęto w odpowiedzi na rosyjskie zagrożenia w Polsce.

Rosyjski sabotaż w Polsce? Sikorski zapowiada reakcję

Minister nawiązał w ten sposób do doniesień o możliwych planach m.in. aktów terroru ze strony rosyjskiego wywiadu. Radosław Sikorski podczas konferencji w Gdańsku był pytany m.in. o ostrzeżenie amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), wedle którego służby Rosji i Białorusi mogą szykować się do przeprowadzenia operacji "false flag" - sabotażu wymierzonego w infrastrukturę krytyczną - by następnie obarczyć za to odpowiedzialnością Ukrainę.

- Operacja typu "fałszywa flaga" to jest standard w działalności rosyjskich służb specjalnych - powiedział Sikorski, dodając, że takiej możliwości "nigdy nie można wykluczyć". Szef MSZ nawiązał także do wielokrotnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez drony w nocy z 9 na 10 września tego roku. - Z akcją wysyłania dronów nad Polskę zsynchronizowana była olbrzymia akcja dezinformacyjna. Proszę prześledzić, kto brał udział czy dawał się nabrać na tę akcję dezinformacyjną, na przykład którzy politycy mówili, że być może to były drony ukraińskie. To jest właśnie to zjawisko. Rosja sama coś robi, a obwinia ofiarę agresji - mówił Sikorski.

Redakcja poleca

Rosja próbuje destabilizować Polskę i Zachód

Sikorski pytany był również o doniesienia czwartkowej "Gazety Wyborczej", która napisała, że z ustaleń prokuratury i ABW wynika, iż w 2024 r. rosyjski wywiad wojskowy mógł szykować akty terroru z użyciem dronów i puszek, w których zamiast kukurydzy był silny materiał wybuchowy. Według gazety operacja miała być prowadzona na terenie Polski, Litwy i Niemiec. Puszki służby odnalazły - jak informuje "GW" - m.in. na cmentarzu na Litwie.

- Tu nie mam jeszcze uprzywilejowanej wiedzy, natomiast przypominam, że w przeszłości w odpowiedzi na próbę ataku na fabrykę farb we Wrocławiu opłacaną przez GRU zamknąłem konsulat w Poznaniu, a w wyniku ataku – udanego niestety, dzięki Bogu nikomu nic się nie stało – na centrum handlowe Marywilska, zamknąłem konsulat rosyjski w Krakowie. Jeśli by się potwierdziło, że Rosja nie zaprzestała tej formy wojny hybrydowej przeciwko Polsce i Zachodowi, to będę podejmował dalsze decyzje – powiedział Sikorski, odnosząc się do publikacji "GW".

W maju szef polskiego MSZ Radosław Sikorski poinformował, że zdecydował o wycofaniu zgody na działanie konsulatu Rosji w Krakowie. Decyzja ta związana była z dowodami na udział rosyjskich służb specjalnych w podpaleniu w 2024 roku centrum handlowego w Warszawie, przy ul. Marywilskiej 44. Hala targowa spłonęła 12 maja ub.r. Było tam około 1,4 tys. sklepów i punktów usługowych.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET