Sejm zagłosował nad wotum nieufności dla minister zdrowia oraz minister klimatu. Jest werdykt
Sejm odrzucił wnioski o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Wnioski o odwołanie szefowych resortów złożyli politycy Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaka jest decyzja ws. wotum nieufności dla minister zdrowia oraz minister klimatu i środowiska.
- Co zarzucano Paulinie Hennig-Klosce.
- Co krytykowano w działaniach minister Jolanty Sobierańskiej-Grendy.
Jest decyzja ws. wotum nieufności dla minister zdrowia oraz minister klimatu i środowiska
W ostatnim dniu posiedzenia Sejm zagłosował nad dwoma wnioskami o wotum nieufności - wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wobec szefowej resortu zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Sejm odrzucił oba wnioski.
Co zarzucono szefowym obu resortów?
Pod wnioskiem o odwołanie Hennig-Kloski podpisało się ponad 80 posłów, głównie z PiS i Konfederacji. Posłowie opozycji zarzucają minister błędy w realizacji programu „Czyste powietrze” oraz przy wprowadzaniu systemu kaucyjnego. Wniosek negatywnie zaopiniowała we wtorek sejmowa Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa stosunkiem głosów 21 do 15.
Za wnioskiem w sprawie odwołania minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy opowiadali także m.in. posłowie PiS, którzy krytykują działania resortu i wskazują na pogarszającą się sytuację w systemie ochrony zdrowia. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek ocenił, że Sobierańska-Grenda „jest przykładem na to, jak można demolować jedną z najważniejszych płaszczyzn działania tego państwa”.
We wniosku o wotum nieufności szefowej Ministerstwa Zdrowia zarzucono, że nie przedstawiła żadnej spójnej strategii naprawy systemu, „a jedynym namacalnym osiągnięciem jej kadencji jest nieudolnie ukrywana lista drastycznych cięć w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia”.
Romowicz jako jedyny przeciwko Hennig-Klosce
Koalicjanci niemal zgodnie głosowali w obronie obu członkiń rządu. Niemal, bo za odwołaniem Pauliny Hennig-Kloski zagłosował poseł Polski 2050 Bartosz Romowicz. Jak tłumaczył nie zgadza się z wieloma jej decyzjami i "ma swój honor". To jednak nie zaszkodziło ministrze klimatu, która zachowała swoje stanowisko.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET