Spotkanie Tuska z Nawrockim ws. TK? „Może zbliży ich miłość do Lechii Gdańsk"
Czy spotkanie Donalda Tuska i Karola Nawrockiego może przełamać polityczny impas? Choć część polityków widzi szansę na dialog po ostatnich wydarzeniach wokół TK, inni nie wierzą, że rozmowa przyniesie realne efekty.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie znaczenie ma spotkanie Tuska z Nawrockim dla politycznej sytuacji w kraju.
- Dlaczego Schetyna uważa rozmowę premier-prezydent za przełomową.
- Co oznacza dla obywateli sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego.
- Dlaczego Bosak nie widzi szans na polityczne porozumienie.
Spotkanie Tuska z Nawrockim. Politycy komentują propozycję premiera
Premier Donald Tusk wyszedł z inicjatywą spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim. Ma się ono odbyć za zamkniętymi drzwiami i w cztery oczy. Niewykluczone, że dojdzie do niego jeszcze w tym tygodniu. Rozmowa na linii premier-prezydent w świetle ostatnich wydarzeń w kraju rodzi jednak szereg pytań - w tym to najważniejsze: Jakie są szanse na polityczny przełom?
Zdaniem senatora Koalicji Obywatelskiej Grzegorza Schetyny jest to „coś, czego jeszcze nie było". - Wszystkie formuły zamknięte, otwarte, półotwarte, wszystko to już było. Nie było tylko rozmowy w cztery oczy. Więc może jeśli porozmawiają o zagrożeniach, wspólnych wyzwaniach, tym wspólnym mianowniku, który trzeba znaleźć, także Trybunał Konstytucyjny, bo to też jest element bezpieczeństwa. Zawsze rozmowa jest lepsza niż zaciśnięte pięści i konflikt, więc jeśli do tej rozmowy dojdzie, to dobrze - powiedział.
Podkreślił jednocześnie, że zdaje sobie sprawę, że stanowiska premiera i prezydenta w najważniejszych dla Polski sprawach są od siebie skrajnie oddalone. - Ale jeżeli będą rozmawiać o rzeczach, które są im wspólne, o miłości do historii czy do Lechii Gdańsk i piłki nożnej, to może to ich w jakiś sposób zbliży. Trzeba wierzyć, że jest taka szansa. Ja wiem, że nie ma spraw beznadziejnych. Wyjście z tego impasu w kwestii TK nie jest łatwe, ale po prostu trzeba to robić - dodał.
„Trzeba zatrzymać tę lawinę"
Wiceszef klubu Polski 2050 Paweł Śliz również z optymizmem podchodzi do propozycji spotkania na szczycie polskiej władzy. - Apeluję i zawsze apelowałem o to, że musimy rozmawiać. To, co stało się wczoraj, to było wczoraj. Obrazy policji przed TK już nie znikną, tak jak te z przepychającym się prezydentem. Tylko to było wczoraj - ocenił.
- To jest jak z lecącą na wioskę lawiną. W chwili, gdy ona spada, nie jest ważne to, kto ją zapoczątkował, ale to, żeby ją zatrzymać. Dzisiaj na temat TK musimy rozmawiać, żeby jutro ta wioska nie została zasypana, żeby jutro obywatele mieli Trybunał Konstytucyjny - dodał.
Powiedział też, że perspektywa spotkania Tuska z Nawrockim cieszy go, bo „tak trzeba tę sprawę załatwić". - Polaków nie interesuje dzisiaj to, czy kworum w TK było, czy go nie było. Polaków interesuje to, żeby wyrok dotyczący polskich emerytur został opublikowany. Polacy chcą funkcjonującego TK - stwierdził.
Bosak: Nie widzę politycznego porozumienia
Ze zdecydowanie większym pesymizmem do sprawy podchodzi wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak z Konfederacji. Jak twierdzi, „nie odnosi wrażenia, żeby wszystko szło w kierunku politycznego porozumienia". - Mamy do czynienia z bezprecedensowym kryzysem konstytucyjnym, w którym rząd, chyba po raz pierwszy w III RP, łamie bardzo wiele ustaw próbując przejąć kontrolę nad siedzibą jednej z instytucji konstytucyjnych - ocenił.
Pytany o kwestię ewentualnego spotkania Tuska z Nawrockim, odpowiedział: - Ja na podstawie całej wiedzy, którą mam, i obserwacji, uważam, że dobrej woli tu nie ma. Oczywiście każda ze stron obecnego sporu chce wypaść jako ta, która jest potencjalnie kompromisowa [...] Dobrze, żeby prezydent i premier ze sobą rozmawiali, natomiast moim zdaniem nie idzie w stronę żadnego porozumienia.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET