Tajne śledztwo ws. oficerów kontrwywiadu. W tle tajemnica odwołania gen. Gromadzińskiego
W krakowskiej prokuraturze toczy się tajne śledztwo, które może rzucić nowe światło na sprawę gen. Jarosława Gromadzińskiego, byłego dowódcy Eurokorpusu i pierwszego Polaka dowodzącego tą wielonarodową jednostką szybkiego reagowania – dowiedział się dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski. Śledczy sprawdzają, czy oficerowie Służby Kontrwywiadu Wojskowego zataili informacje wskazujące, że w sprawie generała pojawiły się wątki obyczajowe, które potencjalnie mogłyby przekreślić jego mianowanie na tak prestiżowe dla Polski stanowisko.
W czerwcu 2023 roku gen. Jarosław Gromadziński objął dowództwo Korpusu Europejskiego. Jednak w marcu 2024 roku – po tym, jak Służba Kontrwywiadu Wojskowego wszczęła wobec niego postępowanie kontrolne dotyczące dostępu do tajemnic – został nagle odwołany przez ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Jak dowiedział się dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, w Prokuraturze Okręgowej w Krakowie toczy się tajne śledztwo, które pośrednio dotyczy gen. Gromadzińskiego. Z naszych ustaleń wynika, że oficerowie jednego wydziału SKW mieli ukryć przed oficerami drugiego wydziału SKW informacje wskazujące na potencjalne możliwości istnienia w sprawie Gromadzińskiego tak zwanych kompromatów, w tym przypadku – informacji związanych z wątkami obyczajowymi.
Doświadczony oficer, generał broni
Gen. Jarosław Gromadziński to doświadczony oficer, dowodzący w swojej karierze wieloma jednostkami w kraju, ale znany także w strukturach NATO za granicą. Brał udział między innymi w misjach w Iraku i dowodził Polskim Kontyngentem Wojskowym w Syrii, pełniąc służbę na Wzgórzach Golan, na spornym, zapalnym terytorium między Izraelem, Syrią a Libanem. W maju 2016 roku ówczesny szef MON Antoni Macierewicz wyznaczył go na stanowisko dowódcy 15 Brygady Zmechanizowanej stacjonującej w Giżycku, a we wrześniu 2018 roku decyzją ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka gen. Gromadziński objął dowództwo nowej, świeżo sformowanej 18 Dywizji Zmechanizowanej w Siedlcach, tak zwanej Żelaznej Dywizji. W marcu 2023 roku został radcą koordynatorem Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, a w maju otrzymał awans na generała broni.
29 czerwca 2023 roku, po tym, jak przyznano mu poświadczenie bezpieczeństwa potrzebne do pełnienia służby poza granicami kraju, gen. Gromadziński jako pierwszy Polak w historii objął stanowisko dowódcy Eurokorpusu. Jest to wielonarodowa struktura sił szybkiego reagowania utworzona z myślą o działaniu w obliczu kryzysów, realizowaniu misji pokojowych, ale także przeznaczona do prowadzenia operacji humanitarnych i ratunkowych. Składa się z jednostek sześciu państw ramowych – Niemiec, Francji, Hiszpanii, Belgii, Luksemburga i Polski. Dodatkowo w jego działania angażują się także tak zwane państwa stowarzyszone – Turcja, Grecja, Rumunia i Włochy.
Nagłe odwołanie, natychmiastowy powrót do kraju
Po dziewięciu miesiącach na stanowisku dowódcy Eurokorpusu, 27 marca 2024 roku gen. Gromadziński został niespodziewanie odwołany i wezwany do kraju w trybie natychmiastowym. „Służba Kontrwywiadu Wojskowego wszczęła postępowanie kontrolne dotyczące poświadczenia bezpieczeństwa osobowego gen. broni Jarosława Gromadzińskiego w związku z pozyskaniem nowych informacji na temat oficera” – poinformował wówczas resort obrony. „W związku z tym została podjęta decyzja o odwołaniu gen. broni Gromadzińskiego z zajmowanego stanowiska dowódcy Eurokorpusu i jego natychmiastowym powrocie do kraju” – przekazało MON.
Odwołanie wiązało się z odebraniem generałowi przez SKW dostępu do informacji niejawnych. Następnie przeniesiono go do rezerwy kadrowej w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych. Jego następcą w Eurokorpusie został również Polak, gen. Piotr Błazeusz.
Gromadziński w opublikowanym wtedy oświadczeniu napisał: „Chciałbym zapewnić, że nie mam sobie nic do zarzucenia. Wierzę, że wszczęta przez SKW procedura kontrolna zakończy się dla mnie pozytywnie”.
Tajne śledztwo, byli oficerowie SKW na celowniku prokuratury
Radio ZET dotarło do nowych szczegółów dotyczących nie tylko sprawy odwołania generała, ale i mianowania go na stanowisko dowódcy Eurokorpusu. Jak ustalił dziennikarz śledczy Mariusz Gierszewski, śledztwo prowadzone w Prokuraturze Okręgowej w Krakowie dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa przez co najmniej dwóch byłych już pułkowników Zarządu IV Służby Kontrwywiadu Wojskowego, którzy mieli ukryć posiadane informacje o gen. Gromadzińskim przed oficerami Zarządu V SKW. Ta jednostka prowadziła poszerzone postępowanie sprawdzające wobec generała i od tego postępowania zależało, czy zostanie on dowódcą Korpusu Europejskiego – wyjaśnia nasz informator.
Zawiadomienie złożyła we wrześniu do Prokuratury Okręgowej w Warszawie Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Ostatecznie trafiło do krakowskich śledczych.
Informator przekazał Radiu ZET treść zawiadomienia. Wynika z niego, że dwaj oficerowie między 2 a 10 maja 2023 roku odpowiadali na zapytanie Zarządu V SKW, czy ich jednostka posiada informacje o osobie sprawdzanej mogące wpływać na ocenę, czy osoba ta daje rękojmię zachowania tajemnicy. Jak się dowiedzieliśmy, udzielona odpowiedź nie zawierała informacji dotyczących wątków obyczajowych, które mogłyby w tej sprawie budzić wątpliwości. A informacje te, zgodnie z treścią zawiadomienia przekazanego prokuraturze, miały pochodzić między innymi z badania na wariografie, któremu został poddany gen. Gromadziński.
– Decyzja o nieprzekazaniu tych wrażliwych informacji musiała być podjęta bardzo wysoko w strukturach bezpieczeństwa i obronności – mówi Radiu ZET informator. – W postępowaniu karnym wszystkie wątpliwości interpretowane są na korzyść podejrzanego czy oskarżonego. W postępowaniu dotyczącym dostępu do informacji niejawnych nawet najmniejsza wątpliwość działa przeciw osobie sprawdzanej – dodaje.
Prokuratura Okręgowa w Krakowie, której podaliśmy sygnaturę śledztwa, potwierdziła jego istnienie, ale odmówiła podania jakichkolwiek szczegółów, tłumacząc, że postępowanie jest tajne.
Powody odwołania gen. Gromadzińskiego ze stanowiska szefa Eurokorpusu nie zostały podane sojusznikom z tej wojskowej organizacji. Rzecznik Eurokorpusu płk Łukasz Żakowski potwierdził to w odpowiedzi udzielonej Radiu ZET: „Otrzymana przez Dowództwo Eurokorpusu informacja dotycząca odwołania pana gen. broni Jarosława Gromadzińskiego ze stanowiska Dowódcy Eurokorpusu nie zawierała szczegółowego wyjaśnienia podjętej decyzji. Każde z państw ramowych zachowuje prawo do niezależnego podejmowania decyzji dotyczących swojego personelu, wyznaczonego na stanowiska służbowe w strukturze Eurokorpusu, bez podania konkretnej przyczyny i to prawo zostało w tym przypadku zastosowane. (...) Informacja w sprawie wszczęcia postępowania kontrolnego, dotyczącego poświadczenia bezpieczeństwa osobowego wobec pana gen. broni Jarosława Gromadzińskiego została opublikowana na stronie internetowej MON w dniu odwołania. Postępowania prowadzone przez narodowe służby kontrwywiadowcze państw ramowych i informacje z nimi związane wykraczają poza kompetencje Eurokorpusu” – napisał płk Żakowski.
Oświadczenie gen. Gromadzińskiego
Gen. Gromadziński w odpowiedzi na pytania Radia ZET dotyczące powodu jego odwołania przysłał oświadczenie i zażądał jego publikacji w całości.
„Szanowny Panie Redaktorze, Zaskakuje mnie fakt, iż daje się Pan uwikłać w perfidną grę służby. Proszę zauważyć, iż w żadnym dokumencie (decyzji) wydanym oficjalnie przez SKW oraz KPRM w mojej sprawie nie zostały użyte tego typu zarzuty. Pragnę zaznaczyć, iż wszystkie postępowania sprawdzające realizowane przez służby są objęte tajemnicą służbową, tak więc ktoś próbuje wykorzystać Pana osobę do obrzucenia mnie błotem, bo nie sądzę, że służby dokonały kontrolowanego przecieku lub manipulacji. Proszę zapoznać się z moim oświadczeniem, gdzie jasno przedstawiłem, że do czasu zmiany kierownictwa w SKW nie było żadnych zastrzeżeń do mojej osoby, ponadto do dnia dzisiejszego nie wiem, jakie są powody odebrania mi poświadczenia bezpieczeństwa przez SKW, służba nie podała w oficjalnych decyzjach żadnego stanu faktycznego, który odnosił się do postępowania” – pisze były dowódca Eurokorpusu.
„Te insynuacje zmierzają tylko do naruszenia moich dóbr osobistych w postaci godności, czci i dobrego imienia” – kontynuuje gen. Gromadziński. „Jednocześnie tego rodzaju pomówienia pod moim adresem będą stanowiły podstawę do formułowania przez ze mnie oskarżeń o czyn z art. 212 KK [o zniesławienie – przyp. red.]. Natomiast MON podało jako powód odwołania mnie ze stanowiska poniższe uzasadnienie: ‘(…) w obliczu zagrożeń dla bezpieczeństwa naszego kraju, źródła których upatrywać należy w zbrojnym ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę oraz agresywnej polityce Rosji i Białorusi, a także podejmowanych przez nich działaniach, organ wojskowy zobowiązany był bez zbędnej zwłoki do odwołania oficera z pełnienia zawodowej służby wojskowej poza granicami kraju, celem realizacji przez niego zadań w Rzeczypospolitej Polskiej niezbędnych do zapewnienia bezpieczeństwa państwa polskiego’. Dlatego też pojawienie się tych informacji jest celowym atakiem na moją osobę i usprawiedliwieniem działań służby. W tym miejscu chcę zaznaczyć, iż również dziennikarze śledczy z redakcji TVN24 oraz ONET przeprowadzili własne śledztwa i nigdy wątek obyczajowy nie był przedstawiony. Wierzę w zachowanie rzetelności dziennikarskiej z Pana strony. Dlatego żądam opublikowania mojego oświadczenia w całości” – czytamy w oświadczeniu nadesłanym redakcji Radia ZET.
Pod koniec listopada premier Donald Tusk podtrzymał decyzję kontrwywiadu wojskowego o odebraniu byłemu dowódcy Eurokorpusu dostępu do informacji niejawnych. Gen. Gromadziński złożył wniosek o odejście ze służby i z końcem stycznia ma przejść do cywila.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET