"To po prostu niemożliwe". Nowe wątki wokół przecieku o spotkaniu Hołowni
Minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak odniósł się do doniesień o roli Służby Ochrony Państwa w ujawnieniu nocnego spotkania Szymona Hołowni z politykami PiS. Jak stwierdził, sugestie, że to SOP poinformowała media, są "wyjątkowo krzywdzące”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie było stanowisko Siemoniaka wobec spotkania Hołowni z politykami PiS.
- Co omówiono podczas spotkania Hołowni z Kaczyńskim i Kamińskim.
- Jak zareagowała koalicja rządząca na spotkanie Hołowni z politykami PiS.
- Dlaczego Siemoniak zaprzeczył udziałowi SOP w ujawnieniu spotkania Hołowni.
Siemoniak o spotkaniu Hołowni z politykami PiS
– Mam zaufanie i szacunek do pana marszałka Szymona Hołowni (...) może się spotykać z kim uważa – mówił Tomasz Siemoniak w poniedziałek w "Rozmowie Piaseckiego” w TVN24. Minister zapewnił, że nie jest informowany przez służby o spotkaniach Hołowni.
W piątek Radio ZET i "Newsweek” podały, że marszałek Sejmu odwiedził w prywatnym mieszkaniu europosła PiS Adama Bielana. W spotkaniu uczestniczyli także Jarosław Kaczyński i Michał Kamiński. W niedzielę udział w rozmowie potwierdził prezes PiS.
Kulisy spotkania Hołowni z Kaczyńskim i reakcja koalicji rządzącej
Według nieoficjalnych ustaleń "Faktów” TVN i Onetu politycy rozmawiali o możliwym rządzie technicznym, przyszłości Hołowni na stanowisku marszałka Sejmu oraz o obawach PiS dotyczących zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta.
Nocne spotkanie wywołało krytykę części polityków koalicji rządzącej. Siemoniak podkreślił jednak, że Hołownia ma prawo spotykać się z kim chce.
Siemoniak o roli Służby Ochrony Państwa
Minister spraw wewnętrznych i administracji stanowczo odrzucił sugestie, jakoby to SOP poinformowała media o spotkaniu. – To było wyjątkowo krzywdzące takie posądzenia polityków PiS-u, że to Służba Ochrony Państwa miała zdradzić. Absolutnie nie. To jest po prostu niemożliwe – zaznaczył Siemoniak.
Dodał, że SOP nie informuje ministra o tym, z kim prywatnie lub służbowo spotyka się chroniony polityk. – Jestem informowany o zagrożeniach, bo o to chodzi w Służbie Ochrony Państwa, a nie o tym, kto się prywatnie, służbowo z kim spotyka. Nie ma takiej procedury – wyjaśnił szef MSWiA. Minister dodał, że o spotkaniu dowiedział się z mediów. – I tak absolutnie powinno być – stwierdził.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET