Spór o nominacje oficerskie. Bodnar w Radiu ZET: Próba zdobycia kompetencji przez prezydenta

2 min. czytania
10.11.2025 11:34
Obserwuj nas na Google

- To jest siłowanie i próba zdobycia nowych kompetencji przez prezydenta, czyli wykorzystywanie zadań czy czynności czysto formalnych o pokazania, kto ma władzę - ocenił Adam Bodnar senator Koalicji Obywatelskiej oraz były szef resortu sprawiedliwości w audycji “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. 

Adam Bodnar
fot. Adam Bodnar

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są główne punkty sporu o nominacje oficerskie.
  • Dlaczego Adam Bodnar uważa, że rząd ma rację w tym sporze.
  • Jakie są konsekwencje politycznych rozgrywek dla młodych oficerów.

Spór między o nominacje oficerskie. "Rację ma zdecydowanie rząd"

Adam Bodnar wskazał, że “w sporze o nominacje oficerskie rację ma zdecydowanie rząd. Awanse są bardzo ważne dla każdego, kto wybiera służbę publiczną, a prezydent nie powinien wykorzystywać tego do własnych rozgrywek politycznych”.

Spór Pałacu Prezydenckiego z Kancelarią Premiera rozpoczął się od braku zgody premiera Donalda Tuska na spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z szefami polskich służb, czego Pałac się domagał. Takie spotkanie prezydent chciał odbyć przed podpisaniem nominacji.

Redakcja poleca

- Premier każdego roku będzie ten problem wywoływał, bo każdego roku będzie wystosowywał nominacje oficerskie - przypomniał Bodnar i dodał, że “to jest kluczowe z punktu działania państwa i powinno to być bez żadnych zgrzytów”.

Zaznaczał, że “tu chodzi o karierę i wybór drogi życiowej przez młodych ludzi. Powinniśmy ich nagradzać i przekonywać, że wybrali dobrą ścieżkę służby publicznej, a nie karierę w sektorze prywatnym”.

- To jest siłowanie i próba zdobycia nowych kompetencji przez prezydenta, czyli wykorzystanie zadań czy czynności czysto formalnych do pokazania, kto ma władzę, oczywiście ze szkodą dla państwa - wskazał Bodnar.

Zbigniew Ziobro trafi do aresztu?

- Jest nie pierwszą i nie ostatnią osobą, która się leczy onkologicznie, która może trafić potencjalnie do aresztu śledczego - mówił Bodnar. Jak tłumaczył, “Ziobro, jako osoba, która nadzorowała służbę więzienną, doskonale wie, że służba więzienna ma możliwości zaopiekowania się osobami chorymi onkologicznie”.

- Co więcej, jeżeli jest potrzeba jakichś konsultacji specjalistycznych, to są procedury, które też na to pozwalają, żeby na bieżąco korzystać z jakiejś pomocy wyspecjalizowanych lekarzy i szpitale więzienne są, istnieją i to była odpowiedzialność pana ministra Ziobro także, żeby o to dbać i żeby to odpowiednio prowadzić - wskazał Bodnar.

Zaznaczył, że “po prostu najzwyczajniej w świecie wszyscy chorujemy, zdarzają się różne rzeczy”. - Byłoby jakąś aberracją, gdyby było tak, że zachorowanie czy jakiś inny rodzaj niepełnosprawności powodowałby, że nagle wypuszczamy osoby z więzień czy z aresztów śledczych - zaznaczał.

Czekamy na Wasze pytania!

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET