Bryłka ws. domu w Wyrykach: nikt nie atakuje żołnierzy, ale rząd za zatajanie informacji
Nikt nie atakuje żołnierzy, ale rząd za zatajanie informacji. Nie wiem, czy celowo zatajono ten fakt, ale na pewno to zostało ukryte - powiedziała Anna Bryłka, europosłanka Konfederacji, w audycji “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty stawia Anna Bryłka rządowi w związku z incydentem w Wyrykach.
- Co zdaniem europosłanki Konfederacji potwierdza wpis Donalda Tuska.
- Co sugeruje Bryłka na temat zatajania informacji przez rząd.
Bryłka: nikt nie atakuje żołnierzy, ale rząd za zatajanie informacji
- Nikt nie atakuje żołnierzy, ale rząd za zatajanie informacji. Nie wiem czy celowo zatajono ten fakt, ale na pewno to zostało ukryte - powiedziała Anna Bryłka, europosłanka Konfederacji, w audycji "Trzy pytania na koniec dnia u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. To komentarz do doniesień "Rzeczpospolitej", że na dom mieszkalny w Wyrykach (woj. lubelskie) spadł nie rosyjski dron, a rakieta wystrzelona z polskiego myśliwca F-16.
Zdjęcie zniszczeń obiegło świat, było także pokazywane przez wiceszefa MSZ Marcina Bosackiego podczas posiedzenia na wniosek Polski w ONZ. - Wydaje mi się, że swoim ostatnim wpisem na X Donald Tusk potwierdził, że to polska rakieta spadła na dom w Wyrykach. To się może zdarzyć, ale zatajanie to już jest polityczna decyzja - oceniła.
Przypomnijmy, że premier napisał, iż “cała odpowiedzialność za uszkodzenia domu w Wyrykach spada na autorów dronowej prowokacji, czyli Rosję. O wszystkich okolicznościach incydentu odpowiednie służby poinformują opinię publiczną, rząd i prezydenta po zakończeniu postępowania. Łapy precz od polskich żołnierzy.” Zdaniem polityczki Konfederacji “najgorsza kompromitacja to fakt, że tym zdjęciem zniszczeń wiceminister Bosacki ilustrował wydarzenia z dronami na posiedzeniu ONZ".
- Największą dezinformacje wprowadza sam rząd. Wiedza, co spowodowało zniszczenie domu już była, przed tym posiedzeniem ONZ, ale jeśli nie było pewności, to takiego dowodu się nie pokazuje - dodała. - Niech rząd wyjdzie i wyjaśni co się stało w Wyrykach, nawet teraz. Nikt się z tym nie skonfrontował.. Tylko prawda, jak się nie ma pewności, to się nie "jedzie" z takim dowodem - mówiła eurodeputowana.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET