Bryłka ws. domu w Wyrykach: nikt nie atakuje żołnierzy, ale rząd za zatajanie informacji

Łukasz Aftański
2 min. czytania
16.09.2025 18:40
Obserwuj nas na Google

Nikt nie atakuje żołnierzy, ale rząd za zatajanie informacji. Nie wiem, czy celowo zatajono ten fakt, ale na pewno to zostało ukryte - powiedziała Anna Bryłka, europosłanka Konfederacji, w audycji “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. 

Anna Bryłka
fot. Radio ZET

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty stawia Anna Bryłka rządowi w związku z incydentem w Wyrykach.
  • Co zdaniem europosłanki Konfederacji potwierdza wpis Donalda Tuska.
  • Co sugeruje Bryłka na temat zatajania informacji przez rząd.

Bryłka: nikt nie atakuje żołnierzy, ale rząd za zatajanie informacji

- Nikt nie atakuje żołnierzy, ale rząd za zatajanie informacji. Nie wiem czy celowo zatajono ten fakt, ale na pewno to zostało ukryte - powiedziała Anna Bryłka, europosłanka Konfederacji, w audycji "Trzy pytania na koniec dnia u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. To komentarz do doniesień "Rzeczpospolitej", że na dom mieszkalny w Wyrykach (woj. lubelskie) spadł nie rosyjski dron, a rakieta wystrzelona z polskiego myśliwca F-16.  

Zdjęcie zniszczeń obiegło świat, było także pokazywane przez wiceszefa MSZ Marcina Bosackiego podczas posiedzenia na wniosek Polski w ONZ. - Wydaje mi się, że swoim ostatnim wpisem na X Donald Tusk potwierdził, że to polska rakieta spadła na dom w Wyrykach. To się może zdarzyć, ale zatajanie to już jest polityczna decyzja - oceniła. 

Oglądaj

Przypomnijmy, że premier napisał, iż “cała odpowiedzialność za uszkodzenia domu w Wyrykach spada na autorów dronowej prowokacji, czyli Rosję. O wszystkich okolicznościach incydentu odpowiednie służby poinformują opinię publiczną, rząd i prezydenta po zakończeniu postępowania. Łapy precz od polskich żołnierzy.” Zdaniem polityczki Konfederacji “najgorsza kompromitacja to fakt, że tym zdjęciem zniszczeń wiceminister Bosacki ilustrował wydarzenia z dronami na posiedzeniu ONZ". 

Redakcja poleca

- Największą dezinformacje wprowadza sam rząd. Wiedza, co spowodowało zniszczenie domu już była, przed tym posiedzeniem ONZ, ale jeśli nie było pewności, to takiego dowodu się nie pokazuje - dodała. - Niech rząd wyjdzie i wyjaśni co się stało w Wyrykach, nawet teraz. Nikt się z tym nie skonfrontował.. Tylko prawda, jak się nie ma pewności, to się nie "jedzie" z takim dowodem - mówiła eurodeputowana. 

Oglądaj

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET