Budka w Radiu ZET: Prezydent powinien zająć się tym, co należy do jego kompetencji
- Prezydent powinien zająć się tym, co należy do jego kompetencji, czyli jak najszybciej przyjąć ślubowanie od sędziów do TK. Powinien zająć się tym, co mieści się w jego kompetencjach. Sprawy unijne nie są jego kompetencjami - wskazał Borys Budka, europoseł Koalicji Obywatelskiej, w programie “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET.
Budka: prezydent powinien zająć się tym, co należy do jego kompetencji
Dziś prezydent Karol Nawrocki wystosował list do szefa rządu Donalda Tuska z żądaniem, by Rada Ministrów zaskarżyła umowę Mercosur do TSUE. - Rząd głosował przeciwko, podejmuje odpowiednie środki. W Parlamencie Europejskim udało się, dzięki i naszym głosom, skierować to do badania do TSUE - przekazał Budka.
Podkreślał, że “prezydent powinien zająć się tym, co należy do jego kompetencji, czyli jak najszybciej przyjąć ślubowanie od sędziów do TK. Powinien zająć się tym, co mieści się w jego kompetencjach. Sprawy unijne nie są jego kompetencjami”.
Nawrocki “jak najszybciej powinien przyjąć ślubowanie od sędziów Trybunału Konstytucyjnego” - Niech prezydent zajmie się tym, co ma w swoich kompetencjach, a nie mieszaniem się do polityki europejskiej czy polityki zagranicznej, bo w tym nie ma żadnych konstytucyjnych kompetencji - przekonywał europoseł.
"Rząd podejmie odpowiednie kroki"
Podkreślał, że “z pewnością rząd podejmie odpowiednie kroki. Natomiast pan prezydent, gdyby chciał, to mógł startować w wyborach parlamentarnych, uzyskać mandat w większości parlamentarnej i wtedy podejmować tego typu inicjatywy”.
- To jest chyba przede wszystkim próba mydlenia oczu - ocenił Budka kroki prezydenta.
Jego zdaniem “dzisiaj pan prezydent powinien wytłumaczyć się z tego, co zrobił chociażby na rynku kryptowalut, wetując dwukrotnie ustawę, to w jaki sposób nielegalnie nie chce przyjąć ślubowania od legalnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego”.
- Jak chce listy pisać, nikt mu tego nie zabroni - podsumował.
Umowa Mercosur częściowo weszła w życie po decyzji Ursuli von der Leyen. Polska, ale między innymi i Francja, zgłaszały obawy co do jej istoty, zaznaczając ryzyko jakie niesie dla rodzimego europejskiego rolnictwa.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET