Wojska USA w Polsce. „Prezydent przygotowuje grunt. Rząd musi dograć szczegóły”

2 min. czytania
16.06.2026 17:00
Obserwuj nas na Google

- Prezydent Karol Nawrocki przygotowuje super grunt, ustala relacje, ale mamy taki a nie inny porządek konstytucyjny, że to MON i rząd muszą to przygotowywać - mówił o dyplomatycznych zamiarach Polski wobec utworzenia nad Wisłą stałej bazy wojsk USA Błażej Poboży w programie “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. 

Błażej Poboży
fot. Radio ZET

Poboży w Radiu ZET: Obecność wojska USA w Polsce to priorytet

Dziś rząd przyjął stosowną uchwałę w tej sprawie. - Prezydent zaraz po powrocie z USA chce spotkać się z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem - wtrącił Poboży. - Biorąc pod uwagę fakt, że stała obecność wojsk USA w Polsce to jeden z priorytetów prezydenta Nawrockiego, to mogę powiedzieć, że to dobrze, że rząd, późno, ale jednak się dołącza - dodał Poboży. 

Ocenił, że to “prezydent przygotowuje super grunt, ustala relacje, ale mamy taki a nie inny porządek konstytucyjny, że to MON i rząd muszą to przygotowywać”.  - Prezydent Nawrocki chce dowiedzieć się od wicepremiera i szefa MON na jakim etapie są te przygotowania do przyjęcia Amerykanów, najpierw tej zwiększonej liczby żołnierzy - powiedział Poboży. 

- Jest mi niezręcznie to powiedzieć, ale wszystko co jest pozytywnego w relacjach z USA, to jest to zasługa prezydenta Karola Nawrockiego. Jest jedynym z polityków sprawujących dziś władzę, który ma bezpośrednią relację z prezydentem Trumpem - zaznaczał.  

Redakcja poleca

Kto buduje właściwe relacje ze Stanami Zjednoczonymi według Pobożego? 

Wskazał, że “niestety na poziomie rządowym to jest taka mizeria, no jedynym politykiem, który stara się nawiązywać jakieś relacje z Amerykanami to jest właśnie Kosiniak-Kamysz". 

- Szef MON nienajgorsze relacje ma z szefem Pentagonu, ale i z prezydentem Nawrockim też, jako nieliczny z gabinetu Tuska. Współpraca z MON układa się poprawnie. Jakby inni z rządu przyjmowali taką optykę jak wicepremier, to dla relacji z Pałacem byłoby lepiej, ale i dla Polski - tłumaczył Poboży. 

Przyznał, że “czasem jak się politologicznie zastanowię, to my jako kraj z jakiegoś poważnego nieszczęścia uciekliśmy, bo gdyby był prezydent Rafał Trzaskowski, to strach pomyśleć, w jakim stanie byłby relacje polsko-amerykańskie”. - Niech to wybrzmi, powiem jako taką złowrogą prognozę, to teraz z Polski wyjeżdżaliby żołnierze amerykańscy, jakby u steru byli tylko Tusk, Sikorski i Trzaskowski - mówił. 

Czekamy na Wasze pytania!

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET