Szefowa KE zaskoczyła ws. Mercosur? Kobosko: działa na krawędzi, na granicy
- Pani przewodnicząca von der Leyen działa, że tak powiem, na krawędzi, na granicy. Reakcje na decyzje ws. Mercosur są negatywne - tłumaczył europoseł Michał Kobosko w audycji "Trzy pytania na koniec dnia" u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. To jego komentarz dotyczący szybszego niż się spodziewano wdrożenia umowy między UE a państwami Ameryki Południowej.
"Trzy pytania na koniec dnia". Michał Kobosko gościem Beaty Lubeckiej
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oświadczyła w piątek, że KE rozpocznie tymczasowe stosowanie porozumienia handlowego UE-Mercosur. - Zgodnie z unijnymi traktatami umowa może zostać w pełni zawarta dopiero po wyrażeniu zgody przez Parlament Europejski - zaznaczyła. O komentarz w piątkowym odcinku audycji "Trzy pytania na koniec dnia" u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET został poproszony europoseł Michał Kobosko.
- Pośpiech mnie zaskoczył. Moja szefowa w Parlamencie Europejskim, posłanka z Francji, dowiedziała się rano, że taki jest plan, a dwie godziny potem ten plan stał się już faktem. Mówię o posłance z Francji, bo Francja i Polska to kraje, które mają najwięcej wątpliwości co do Mercosur - powiedział.
Podkreślił, iż "rozumie, że bezpośrednim powodem uruchomienia tej umowy, było to, że dwa kraje Ameryki Łacińskiej już ten dokument ratyfikowały". Ale to mimo wszystko jest wątpliwa decyzja. Ta umowa musi przejść przez PE. Ponadto zdecydowaliśmy, że umowę ma przejrzeć TSUE. A pani przewodnicząca działa, że tak powiem, na krawędzi, na granicy - ocenił eurodeputowany.
Dodał, że nie wie, czy von der Leyen "nagina prawo, nie robi nic nielegalnego, ale jak się trochę umowę wprowadza, trochę nie, to się ją wprowadza w życie". - Droga legislacyjna w przypadki takiego aktu musi zaistnieć, nie może się to odbywać z pominięciem PE, procedura dopiero trwa. Szefowa KE nas zaskoczyła, nie tylko w Polsce i we Francji reakcje na tę decyzję są negatywne - podsumował.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET