Sejm kontra weto. Fogiel: Będę przeciw odrzuceniu weta w sprawie ustawy łańcuchowej
- Los zwierząt nie jest mi obojętny, przeciwnie, ale tutaj argumenty prezydenta są sensowne, a co więcej poparte projektem ustawy, który rozwiązuje te kwestię i nie tylko psów, ale wszystkich zwierząt - powiedział Radosław Fogiel, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji "Trzy pytania na koniec dnia" u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie argumenty ma Radosław Fogiel przeciw odrzuceniu weta ustawy łańcuchowej.
- Dlaczego prezydent zawetował ustawę łańcuchową.
- Co zawiera projekt prezydenta dotyczący ochrony zwierząt.
- Które przepisy ustawy łańcuchowej uznano za niedoskonałe.
Fogiel w Radiu ZET: będę przeciw odrzuceniu weta
Radosław Fogiel podkreślił, że będzie przeciw odrzuceniu weta w sprawie ustawy łańcuchowej. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że Sejm zajmie się wetem prezydenta w sprawie ustawy łańcuchowej, która wprowadzała zakaz trzymania psów na łańcuchach.
- Los zwierząt nie jest mi obojętny, przeciwnie, ale tutaj argumenty prezydenta są sensowne, a co więcej poparte projektem ustawy, który rozwiązuje te kwestię i nie tylko psów, ale wszystkich zwierząt - mówił Fogiel.
"Absurdy" w ustawie łańcuchowej?
Odnosząc się do krytyki prezydenta wobec przepisów ustawy, które porównał z mikorkawalerkami, ocenił: - Nie czepiajmy się słówek, porównanie do mikorkawalerek dotyczyło li tylko metrażu, ale w tej ustawie było dużo niedoskonałości.
- Wielu moich kolegów z klubu ją poparło, i ja też bym poparł, bo to było najlepsze co wtedy mieliśmy. Mimo zastrzeżeń - przyznał.
Fogiel wymieniał, że "tam są takie absurdy, że jeśli kojec dla pas miałby o kilka centymetrów za mało, to wówczas, taki pies byłby odebrany, trafiłby do schroniska, gdzie siedziałby w jednej malutkiej klatce z innymi psami".
Fogiel: sam mam dwa psy
- Głosowałbym za tą ustawą łańcuchową, gdybym był wtedy w Sejmie, bo lepszy rydz niż nic, ale mamy teraz projekt prezydenta, który dotyczy wszystkich zwierząt, nie tylko psów - powiedział.
Tłumaczył, że projekt Karola Nawrockiego "to nie jest ustawa przeregulowana, która albo byłaby martwym prawem, albo powodowałaby odebranie zwierzęcia, czy pozbycie się go przez właściciela, który nie mógłby kojca postawić". - To nie jest sprawa mi obojętna, sam mam dwa psy - dodał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET