Tumanowicz w Radiu ZET: Sukces PKB? To jak porównywanie gruszek do śliwek
- To są procenty, to z innego pułapu. Więc tutaj mamy oczywiście zasadę konwergencji i to wszystko wpływa na to, że procent procentowi nierówny. No to jest naprawdę porównywanie gruszek do śliwek - oceniał Witold Tumanowicz poseł Konfederacji w audycji “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET, odnosząc się do stanu naszej gospodarki.
Tumanowicz komentuje słowa premiera ws. PKB
Dziś premier Donald Tusk opublikował w serwisie X wpis: PKB za 2025 rok to Francja 0,9%, Niemcy 0,3% a Polska 3,6%. - PKB nie jest wskaźnikiem, który mówi wszystko o gospodarce, trzeba by zapytać obywateli, czy im żyje się lepiej, czy gorzej, w takiej gospodarce nominalnie 20. największej na świecie - mówił w Radiu ZET Witold Tumanowicz. - Powiem szczerze, że jakby tak zapytać obywateli na ulicy, to sądzę, że nie odczuli tego - stwierdził.
Poseł Konfederacji tłumaczył, że takie porównywanie procentów PKB Polski do innych krajów to jak porównywanie gruszki do śliwek. Zaznaczył, że “PKB pokazuje rozwój gospodarki, ale na ile on jest konsumowany i wpływa na dobrobyt obywateli, to zupełnie inna sytuacja”.
- Delikatnie mówiąc, jeśli mamy sytuację, w której płacimy najwięcej za energię w całej Europie, jeśli nasza gospodarka staje być konkurencyjna, jeśli chodzi o inwestycje, wiele firm musi się zwijać i szukać miejsc, w których ta produkcja jest dużo tańsza. No ciężko mówić o sukcesie - stwierdził.
Tumanowicz w Radiu ZET: Jest żal do osoby, przez którą możemy subwencję stracić
- Oczywiście, że jest duży żal do byłego pełnomocnika finansowego komitetu wyborczego, bo to trzeba powiedzieć jasno i wyraźnie, że to właśnie niestety, ale nieprzyjęcie tego sprawozdania przez PKW, to było za konkretną kampanię, nie partii - tłumaczył Witold Tumanowicz poseł Konfederacji w audycji “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET.
Konfederacja może stracić subwencję na trzy lata, czyli 12 milionów złotych. Za finanse partii był odpowiedzialny człowiek Sławomira Mentzena, czyli Roman Łazarski. Zaznaczał, że “oczywiście, że jest duży żal do byłego pełnomocnika finansowego komitetu wyborczego, bo to trzeba powiedzieć jasno i wyraźnie, że to właśnie niestety, ale nieprzyjęcie tego sprawozdania przez PKW, to było za konkretną kampanię, nie partyjnego”.
- To było sprawozdanie w Konfederacji za kampanię do Parlamentu Europejskiego i tam rzeczywiście PKW doszukała się różnego rodzaju uchybień, ale przypomnę, że teraz w styczniu było inne postępowanie odwoławcze dotyczące wydatkowania pieniędzy na te słynne czapeczki, które to podobno PKW też doszukała się, że były one wydatkowane nielegalnie - mówił Tumanowicz.
Przypomniał, że “Sąd Najwyższy zmiażdżył tę decyzję i przyznał rację Konfederacji. Liczymy na to, że w temacie tej subwencji za rok 24 w całości także przyzna nam rację”. A jak nie, to co wtedy? - To będziemy działać jak do tej pory - zapewniał poseł Konfederacji.
- Nasze środowiska niejednokrotnie działały bez subwencji partyjnej. To też nie jest koniec świata - oceniał. Podkreślał, że “myśmy osiągnęli tego typu sukces bez pieniędzy. Właśnie za też pieniądze, które dostawaliśmy od naszych sympatyków w darowiznach”. - Więc naprawdę to jest tak, że będziemy funkcjonować jak do tej pory. Zaufanie do partii politycznych nie jest mierzone w pieniądzach - tłumaczył.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET