`

PO zmienia nazwę, a Tusk ostro: "Otwórzcie oczy. Oni znów szykują Przyłębską i Kurskiego"

3 min. czytania
25.10.2025 13:17
Obserwuj nas na Google

- W polityce dla słabych nie ma litości, ludzie dobrzy muszą być zjednoczeni - powiedział w sobotę premier, przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk podczas "konwencji zjednoczeniowej" PO, Nowoczesnej i Inicjatywy Polska - Nie pozwólmy, aby Polskę ogarnęła znowu fala kłamstwa - dodał. Premier ogłosił też: "nazywamy się Koalicja Obywatelska, bo jako KO wygrywaliśmy już wybory i wygramy następne. Niczego nie musimy wymyślać". 

Tusk
fot. PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie nowe ugrupowanie powstaje z połączenia PO i innymi partiami.
  • Które działania Moskwy są wymieniane przez Donalda Tuska jako przykłady wpływów rosyjskich.
  • Co według premiera jest "zadaniem wolnych Polaków".

Konwencja KO. Wystąpienie Donalda Tuska

W sobotę w południe w Warszawie ruszyła konwencja krajowa PO, na której rozpocznie się proces tworzenia nowego ugrupowania wraz z Nowoczesną i Inicjatywą Polska. Podczas wydarzenia zaprezentowana ma być nazwa partii - prawdopodobnie Koalicja Obywatelska - oraz jej logo. - Mówmy prawdę. Przeciwstawiajmy się złu. Nie dajmy się sterroryzować. Nie pozwólmy, aby Polskę ogarnęła znowu fala kłamstwa, pogardy, nienawiści. M.in. właśnie po to tu dziś jesteśmy - zwrócił się do zgromadzonych Donald Tusk. 

Szef PO odwołał się też do czasu przed wyborami w 2023 r. - Pierwszymi słowami, które zmobilizowały nasze środowiska polityczne, były te słowa, że więcej nie pozwolimy na to, by bezkarnie kłamano: o historii, o teraźniejszości, żeby bezkarnie nie pogardzano ludźmi - podkreślił. - To my powiedzieliśmy głośno, że jesteśmy gotowi zerwać tę kurtynę kłamstw, obłudy, hipokryzji. To my jako pierwsi po wielu latach postanowiliśmy nazywać rzeczy naprawdę po imieniu: korupcję korupcją, kradzież kradzieżą, autorytaryzm autorytaryzmem - przekonywał premier. 

Oglądaj

Jak powiedział, właśnie wtedy, nazywając rzeczy po imieniu, udało się "po raz pierwszy zjednoczyć miliony ludzi, po raz pierwszy od wielu lat". Tusk zaznaczył, że "polityka to nie jest romantyczny idealizm". - To jest praktyka codziennego dnia, czasami codziennej walki. Tak, dobro musi zwyciężać zło, ale musi być silne. W polityce dla słabych nie ma litości - podkreślił. Dodał, że "ludzie dobrzy muszą być zjednoczeni". - Nazywamy się Koalicja Obywatelska, bo jako KO wygrywaliśmy już wybory i wygramy następne. Niczego nie musimy wymyślać - oświadczył szef rządu. 

Redakcja poleca

Zaznaczył, że "niektórzy mogą pamiętać, kiedy lata temu w sondażach PO miała 12 proc." - Powiedziałem, że będzie 40 proc. i było 42. Mamy dzisiaj mamy 35 proc. i nikt nie ma prawa do zwątpienia i pesymizmu. Otwórzcie oczy wszyscy. Oni tam naprawdę szykowali się znowu do tego, by trybunałami rządzili tacy ludzie jak pani Przyłębska czy pan Święczkowski, mediami tacy ludzie jak Kurski, a o losach polskich kobiet decydowali goście z Ordo Iuris. Oni naprawdę to na nowo szykują. A ja chcę wam powiedzieć, żeby już nikt więcej z was nie uśmiechał się pod nosem, kiedy wasz przewodniczący mówi, że my wygramy w 2027 roku wybory - podkreślił Tusk.

"Front wpływów rosyjskich przebiega także przez Polskę"

Tusk ostrzegł również, że "front wpływów rosyjskich przebiega przez każde europejskie państwo, w tym także i u nas". Podkreślił, że "zadaniem jest obronić jedność Polaków na rzecz wolności i naszej obecności w Europie. Nie damy się podzielić z Europą, Zachodem". - Wszędzie tam, gdzie działy się rzeczy niebezpieczne, niepokojące z punktu widzenia zjednoczonej Europy, wszędzie tam jak na dłoni była widoczna aktywność rosyjska - oznajmił. Stwierdził, że takie wpływy są też w Polsce i że "to są siły polityczne, dla których głównym celem jest wyprowadzenie Polski z UE, rozbicie UE i wmówienie Polakom, że zło jest na Zachodzie, a nie na Wschodzie".

- To są wszystko konkretne, zaplanowane przez Moskwę działania. Tak było w trakcie Brexitu, buntu w Katalonii. Była szansa zrobienia poważnego kłopotu państwu europejskiemu i są tam ślady rosyjskie. Żółte kamizelki we Francji, potężne protesty, pewnie jakoś tam uzasadnione, ale na końcu tam państwo drżało w posadach. Ślady - rosyjskie. Mołdawia jest przykładem bezdyskusyjnym, także Bałkany. Ten front przebiega przez każde państwo, u nas też - wyliczał premier. Jak dodał, "zadaniem wszystkich wolnych Polaków jest być wystarczająco silnym, by obronić jedność Polaków na rzecz wolności, kultury Zachodu, naszej obecności w Europie". 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET