`

Tusk odpowiada na zapowiedź Nawrockiego. "Nie jest to dobry pomysł na początek"

2 min. czytania
13.06.2025 13:46
Obserwuj nas na Google

- Jeśli przyszły prezydent ma zamiar zacząć swoje urzędowanie od informacji, który z polskich dyplomatów nie może być ambasadorem, bo mu się nie podoba, to nie jest to dobry pomysł na początek - ocenił w piątek premier Donald Tusk, pytany o wypowiedź Karola Nawrockiego w "WP" o ambasadorach.

tusk nawrocki
fot. PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie jest stanowisko Karola Nawrockiego ws. nowych ambasadorów.
  • Jak na tę deklarację zareagował premier Donald Tusk.
  • Co mówi Donald Tusk o możliwej współpracy z Karolem Nawrockim.

Nawrocki: nie podpiszę nominacji ambasadorskich 

Prezydent elekt Karol Nawrocki podkreślił w rozmowie z Wirtualną Polską, że Donalda Tuska konsekwentnie uznaje za najgorszego premiera III RP. "Natomiast od prezydenta i premiera oczekuje się, żeby emocje względem siebie wygaszali przy sprawach, które są najważniejsze dla Polaków. Przy nich usiądę z Tuskiem do stołu" - dodał Nawrocki.

Zapowiedział też, że nie podpisze nominacji ambasadorskich dla Bogdana Klicha (w USA) i Ryszarda Schnepfa (we Włoszech). "Pan Klich nie służy Polsce w Stanach Zjednoczonych. Nie jest tam dla nikogo partnerem. A pan Schnepf, może zamiast spełniać się jako ambasador, zabrałby żonę na długie wakacje?" - powiedział Nawrocki.

Redakcja poleca

Tusk: nie jest to dobry pomysł na początek

Premier Donald Tusk pytany o te słowa na konferencji prasowej w Skarżysko-Kamiennej, stwierdził, że "ojczyzna wymaga rozmaitych poświęceń". - Wszędzie tam, gdzie Polska będzie potrzebowała współpracy, to ja będę z diabłem współpracował, jeśli chodzi o takie kwestie jak interes narodowy, czy bezpieczeństwo Polski - podkreślił szef rządu.

- Szczerze powiedziawszy, nie jestem jakoś przejęty i specjalnie nie interesuję się opiniami na mój temat ani żadnymi złośliwościami. Kampania prezydencka się skończyła i dobrze byłoby, żeby przystąpić do takiego pozytywnego myślenia na temat tego, co można razem zrobić - zaznaczył Tusk.

Zdaniem szefa rządu, "jeśli przyszły prezydent ma zamiar zacząć swoje urzędowanie od informacji, który z polskich dyplomatów nie może być ambasadorem, bo mu się nie podoba, to nie jest to dobry pomysł na początek".

Spór o ambasadorów

- Oczekiwałbym od prezydenta urzędującego, i od przyszłego, odłożenia takiego negatywnego podejścia na bok i szukania raczej możliwości współpracy, bo mówimy przecież o ludziach, którzy reprezentują całą Polskę za granicą. I mówimy o bezpieczeństwie Polski - dodał Donald Tusk. W jego ocenie, "pole współpracy między premierem, rządem a prezydentem jest wystarczająco szerokie, żeby szukać tego, co naprawdę może być i powinno być, wspólne".

Spór między MSZ a prezydentem Andrzejem Dudą o powoływanie ambasadorów trwał od marca 2024 r. Szef MSZ Radosław Sikorski zdecydował wówczas, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu zostanie wycofanych. Prezydent podkreślił natomiast, że "nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać, ani odwołać bez podpisu prezydenta".

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET