`

Tusk zwraca się do rolników, wspomniał o Nawrockim. "Przypomnę tylko"

3 min. czytania
09.01.2026 16:44
Obserwuj nas na Google

Premier Donald Tusk poinformował, że umowa z państwami Mecrosur nie była tematem dyskusji podczas spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim. - Przypomnę tylko, że ktoś chyba zobowiązał się, że przekona premier Włoch Giorgię Meloni do zmiany zdania ws. Mercosur i nie dowiózł - dodał Tusk. Zaznaczył, że rozumie emocje protestujących w Warszawie rolników i podziela ich sprzeciw wobec umowy.

Donald Tusk
fot. PAP/Albert Zawada

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co powiedział Donald Tusk o proteście rolników.
  • Jakie jest jego zdanie na temat umowy z Mercosur. 
  • Jaką decyzję ws. umowy podjęto w piątek. 

Rolnicy protestują, premier zabrał głos. "Rozumiem"

Premier Donald Tusk podkreślał w piątek, że ws. umowy z państwami Mercosur zostały wprowadzone klauzule, które zabezpieczają interesy polskich rolników. Tego samego dnia w Warszawie odbyły się protesty osób sprzeciwiających się podpisaniu umowy handlowej.

W południe źródła unijne podały, że w Brukseli na posiedzeniu ambasadorów państw UE wyrażono zgodę na zawarcie umowy handlowej z państwami Mercosur. Przeciw głosowały: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria. Belgia wstrzymała się od głosu. Umowa przewiduje obniżenie ceł dla producentów rolnych z państw Mercosur: Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju. Procedura pisemna - uruchomiona, aby stolice mogły formalnie potwierdzić jej wynik - zakończy się o godz. 17.

Sprzeciw wobec umowy z Mercosurem

Donald Tusk w trakcie konferencji prasowej po spotkaniu z Karolem Nawrockim stwierdził, że rząd ma identyczne zdanie jak demonstrujący. - Głosowaliśmy przeciw Mercosur na każdym etapie, nawet w czasie tego ostatniego głosowania. Ja rozumiem emocje rolników. Widzę, że są jednak dużo mniejsze, niż się spodziewałem, ale rozumiem te emocje, podzielam ten pogląd, tylko nie rozumiem, dlaczego akurat KPRM jest miejscem, gdzie ten protest się odbywa, bo nie ma w tym wewnętrznej logiki - powiedział szef rządu.

Jak dodał ci, którzy chcą zrobić z tego politykę - czyli politycy PiS - "ponoszą najwięcej odpowiedzialności za to, że Mercosur wchodzi w życie”. - Mieli czas i okazję (…), żeby ten proces osłabić, opóźnić albo zatrzymać. Nic nie zrobili w tej sprawie, wręcz przeciwnie. Mojemu rządowi udało się wprowadzić klauzulę zabezpieczającą, tak naprawdę interesy rolników są w dużej mierze zabezpieczone - podkreślił. 

- Ja tylko przypominam, że ktoś (Nawrocki - red.) się chyba zobowiązał, że przekona panią premier (Włoch, Giorgię) Meloni, aby zmieniła zdanie, bo to właśnie stanowisko Włoch zdecydowało o tym, że nie zablokowano Mercosuru. (...) Ja swoje zadanie wykonałem, rząd Polski głosował przeciw, i kilkoro naszych sojuszników w Radzie Europejskiej głosowało razem z nami. Nie wystarczyło - powiedział Tusk.

Redakcja poleca

Premier nawiązał tym samym do spotkania prezydenta Nawrockiego i premier Meloni, które odbyło się we wrześniu 2025 r. - Z premier Giorgią Meloni rozmawialiśmy także o umowie UE z Mercosurem, która jest zagrożeniem dla polskich rolników i której jestem przeciwnikiem od samego początku (…), więc dyskutowaliśmy o zagrożeniach płynących z umowy UE z państwami Mercosur dla rolników w Polsce, w Europie, we Francji, także we Włoszech - powiedział wówczas Nawrocki.

Tusk stwierdził w piątek, że on sam nie planuje spotkań z premier Meloni. - Uwierzyłem prezydentowi Nawrockiemu, (…) że on załatwił tę sprawę z panią premier Meloni (…). No nie doczekaliśmy się, więc gdzie ja tam, jak prezydent Nawrocki nie dał rady, to co ja tam będę próbował - mówił.

Ostateczna decyzja UE zapadła

W piątek przyjęta została klauzula ochronna do umowy z Mercosurem we wzmocnionej wersji. Mechanizm będzie mógł prowadzić do wyłączenia preferencji celnych dla producentów z Mercosuru, jeśli ceny produktów wrażliwych w UE spadną o 5 proc., lub jeśli na rynek trafi nagle zbyt duża ilość tych produktów. Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział tego samego dnia próbę skierowania umowy handlowej z krajami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Przedstawiciele KE twierdzą, że obawy rolników zostały przewidziane w projekcie umowy, gdyż zakłada ona limity na import konkretnych produktów, np. wołowiny, oraz systemy ochronne, m.in. kontrolę wewnętrznego rynku. Komisja przekonuje również , że umowa jest korzystna dla wspólnoty, w tym dla Polski, gdyż zniweluje cła na towary eksportowane do krajów Mercosur. Według niej eksport polskiej żywności do tych państw w 2024 r. wyniósł 72 mln euro i średnio objęty był cłami w wysokości od 27 do 55 proc.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET