UE także bierze się za nielegalnych migrantów? "Zmieniamy zasady gry"
Komisja Europejska przedstawiła plan stworzenia wspólnego europejskiego systemu powrotów migrantów, mający na celu usprawnienie procedur azylowych w Unii Europejskiej. Nowe regulacje wprowadzą europejski nakaz powrotu, umożliwiając państwom członkowskim skuteczniejszą realizację decyzji o powrocie migrantów bez prawa pobytu.
- Komisja Europejska przedstawiła we wtorek wspólny europejski system powrotów migrantów, którzy przebywają nielegalnie na terytorium UE
- - Zmieniamy zasady gry. Zaczynamy robić porządki we własnym domu - powiedział unijny komisarz ds. wewnętrznych i migracji Magnus Brunner
- - Z Unii wyjeżdża tylko jedna na pięć osób, które otrzymały nakaz - mówił wiceszefowa KE i komisarka ds. cyfryzacji, bezpieczeństwa i demokracji Henna Virkkunen
Nowe unijne zasady powrotów migrantów w Unii Europejskiej
We wtorek odbyła się plenarna sesja Parlamentu E uropejskiego w Strasburgu. W jej trakcie Komisja Europejska przedstawiła propozycję nowych, unijnych zasad powrotów migrantów. Ten zakłada stworzenie wspólnego dla wszystkich członków UE systemu odsyłania migrantów, którzy nie posiadają prawa pobytu na terytorium UE.
Nowe rozporządzenie ma uzupełnić pakt migracyjny, który wejdzie w życie w połowie 2026 r. Zgodnie z nim wnioski o azyl mają być rozpatrywane szybciej i skuteczniej, ale żeby cały system mógł działać sprawnie należało wprowadzić także zasady umożliwiające odsyłanie migrantów w sytuacji, kiedy decyzja azylowa będzie odmowna. - Nowe rozporządzenie wypełni tę lukę - zapewnił komisarz Brunner. - Zmieniamy zasady gry. Zaczynamy robić porządki we własnym domu - dodał.
Wspólny europejski nakaz powrotu
Nowe regulacje mają też wprowadzić tzw. europejski nakaz powrotu, który będzie uznawany przez wszystkie państwa członkowskie. W praktyce nakaz opuszczenia UE wydany przez jedno państwo członkowskie będzie mógł być realizowany przez inne państwo UE bez konieczności rozpoczynania nowego procesu.
Co więcej, nowe przepisy zakładają także jasne zasady dotyczące przymusowego powrotu. Ten będzie obowiązkowy, a jeśli osoba nielegalnie przebywająca w UE nie będzie chciała współpracować, ucieknie do innego państwa członkowskiego, nie opuści Unii dobrowolnie w wyznaczonym terminie lub będzie stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa, państwa członkowskie będą mogły zastosować wobec niej środki przymusu. Mowa tu np. o konfiskacie dokumentów podróży, odmowie wydawania zasiłków czy nakazie regularnego składania sprawozdań właściwym organom państwa członkowskiego.
Przepisy zakładają także możliwość umieszczenia osób, które otrzymały nakaz opuszczenia UE w tzw. hubach powrotowych, gdzie te będą mogły przebywać nawet 24 miesiące (dzisiaj okres pobytu w centrach powrotowych trwa 18 miesięcy); w przypadku osób, które mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa ograniczenia będą surowsze, a okres zatrzymania może wynieść powyżej dwóch lat - tu decyzję podejmie sąd.
"Z Unii wyjeżdża tylko jedna na pięć osób, które otrzymały nakaz"
Głos w tej sprawie zabrała wiceszefowa KE i komisarka ds. cyfryzacji, bezpieczeństwa i demokracji Henna Virkkunen. W trakcie konferencji prasowej zauważyła, że w Unii Europejskiej obowiązuje obecnie 27 różnych systemów odsyłania, co prowadzi do fragmentacji systemu i czego konsekwencją jest to, że tylko 20 proc. nakazów powrotów jest faktycznie realizowane. - Z Unii wyjeżdża tylko jedna na pięć osób, które otrzymały nakaz - mówiła. Oceniła też, że migranci zwyczajnie ignorują decyzję o powrocie lub przenoszą się do innego państwa UE.
Jak poinformowała we wtorek KE, rygorystyczne przepisy mają na celu ograniczenie nadużyć i ucieczek, a także zachęcenie osób przebywających nielegalnie w UE do dobrowolnych powrotów. - Nowe regulacje są surowsze, ale jednocześnie osoby te otrzymają silne gwarancje przestrzegania ich praw podczas całego procesu powrotu, w tym będą miały prawo do odwołania, wprowadzone zostaną także procedury wsparcia i zasady chroniące osoby młodociane oraz rodziny - powiedziała Virkkunen.
UE zapowiada współpracę z państwami trzecimi
Komisja zapowiedziała również współpracę z państwami trzecimi w zakresie polityki readmisji, tak aby zapewnić, że osoby, które otrzymają nakaz opuszczenia Unii zostaną przyjęte w swoim kraju pochodzenia. Jak podkreśliła KE, umowy o readmisji będą mogły być zawierane tylko z państwami trzecimi, które przestrzegają międzynarodowych standardów i praw człowieka zgodnie z zapisami prawa międzynarodowego.
Żeby przepisy mogły wejść w życie, muszą zostać przyjęte przez Parlament Europejski i państwa członkowskie. To - zdaniem KE - powinno nastąpić szybko. Nowe rozporządzenie uchyli obowiązującą dziś dyrektywę w sprawie powrotów z 2008 r.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET