Wawer w Radiu ZET: Słowa Tuska o sabotażu to histeria. Ofiarami są służby
- Słowa premiera o sabotażu to histeryczna ocena sytuacji. Nie sądzę, że przez pewne wstrzymanie puli nominacji oficerskich stanie się coś wielkiego - ocenił Michał Wawer poseł Konfederacji w audycji “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak współpraca rządu i prezydenta wpływa na nominacje oficerskie.
- Dlaczego Wawer krytykuje słowa premiera o sabotażu.
- Co wpływa na decyzje prezydenta dotyczące odznaczeń funkcjonariuszy.
- Które działania rządu mogą utrudniać obowiązki prezydenta.
Michał Wawer komentuje w Radiu ZET sprawę awansów oficerskich
Wnioskowanie o nominacje jak wynika z zapowiedzi rządu ma trwać do skutku. - Myślę, że stawianie sprawy nominacji oficerskich, pod faktem czy prezydent ulegnie, czy nie ulegnie to jest zaostrzenie konfliktu. Rząd i prezydent powinni się zachowywać w sposób nie uległy, a bardziej dojrzały - twierdził Wawer.
- Rząd nie powinien utrudniać prezydentowi wykonywania funkcji, kiedy na przykład ma pytania do szefów służb. Myślę, że wówczas prezydent nie będzie szukał, gdzie wbić w odpowiedzi rządowi szpilę - mówił poseł Konfederacji. Dodał, że “słowa premiera o sabotażu to histeryczna ocena sytuacji”.
Wcześniej premier Donald Tusk określił odmowę prezydenta w tej sprawie mianem sabotowania kraju. - Nie sądzę, że przez pewne wstrzymanie puli nominacji oficerskich stanie się coś wielkiego, bezpieczeństwo będzie pod znakiem zapytania - stwierdził Wawer. - To, że rząd wzbrania prezydentowi dostępu do rozmów z szefami służb to też jakieś podważanie bezpieczeństwa - dodał.
Michał Wawer uważa, że "ta wojenka i kopanie się po kostkach sprawia, że działanie polskiego systemu bezpieczeństwa w Polsce może nie jest zagrożone, ale utrudnione”. - Nie wiem jakie stoją indywidualne okoliczności za odmową prezydenta wobec odznaczeń dla funkcjonariuszy prowadzących dochodzenie po akcie dywersji - ocenił Wawer. Tłumaczył, że “jeśli rząd utrudnia prezydentowi działania i obowiązki, bo to także jest obowiązek prezydenta, by te informacje posiadać, to ciężko się dziwić, że prezydent nie idzie na rękę rządowi”.
- Ofiarami tego są z całą pewnością indywidualni ludzie pracujący w służbie państwa - dodał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET