Węgierski apartament za miliony. Odnaleźliśmy Daniela Obajtka w Budapeszcie
Gdzie jest Daniel Obajtek? Znamy odpowiedź na pytanie, które zadają sobie prokuratorzy i politycy z sejmowych komisji śledczych. Odnaleźliśmy Obajtka na Węgrzech. Były prezes Orlenu używa luksusowego apartamentu należącego do spółki biznesmenów powiązanych z zięciem Viktora Orbána, węgierskiego premiera. Potwierdziło to wspólne śledztwo dziennikarzy Radia ZET i FRONTSTORY.PL: Mariusza Gierszewskiego, Szabolcs Panyi, Wojciecha Cieśli i Anny Gielewskiej.
Daniel Obajtek w Budapeszcie
Jest poranek 1 czerwca, gdy wysoka blondynka w bluzie z kapturem wychodzi z bramy w eleganckiej alei Andrássyego w Budapeszcie. XIX-wieczna kamienica lśni świeżym tynkiem, baner nad bramą zachęca po angielsku sloganem „Luksusowe apartamenty na sprzedaż. Gdzie spotykają się wartość i wysoka jakość”.
Kobieta przechodzi przez Oktogon, słynny ośmiokątny plac, po czym znika w mniejszej uliczce, rozmawiając przez telefon.
Dwanaście minut później przed kamienicą zatrzymuje się srebrny Lexus ES 300h. Dokładnie w tym samym momencie otwiera się drewniana brama, a na ulicy przez chwilę widać mężczyznę w maseczce, okularach słonecznych i czapce. Wszystko wydarza się błyskawicznie – zanim zaczniemy nagrywać, mężczyzna wskakuje na tylne siedzenie samochodu i Lexus odjeżdża.
Gdy analizujemy film klatka po klatce, okazuje się, że autem kieruje kobieta o długich blond włosach – podobna do tej, która wcześniej opuściła budynek. Przyciemniane szyby Lexusa ukrywają tożsamość jej pasażera – ale tablice rejestracyjne nie kłamią, leasingowane auto zarejestrowane jest w Polsce, na warszawskim Mokotowie.
Trop pierwszy: polskie tablice lexusa
Dlaczego interesuje nas auto na polskich numerach rejestracyjnych przed kamienicą w stolicy Węgier? Jak ustaliło Radio ZET, jeden z penthouse'ów w budynku jest użytkowany przez Daniela Obajtka.
Czy mężczyzna, który 1 czerwca ukrywa twarz wślizgując się do Lexusa, to Obajtek? Nie możemy tego potwierdzić z całą pewnością. Wiemy za to, że kilka tygodni wcześniej, 10 kwietnia, oficjalne konto Obajtka na Facebooku opublikowało zdjęcie, na którym tankuje on srebrny samochód. Widać na nim tylko niektóre części auta – ustaliliśmy, że to Lexus ES 300h. Dokładnie taki sam, jak ten na polskich tablicach rejestracyjnych, który odebrał mężczyznę w maseczce i okularach z kamienicy.
Gdzie przebywa były prezes Orlenu i kandydat Prawa i Sprawiedliwości do europarlamentu? To pytanie zadają sobie sejmowe komisje śledcze i prokuratura. W poniedziałek Obajtek nie stawił się na przesłuchanie w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Nie odebrał wezwania wysłanego przez śledczych. Prokuratura wystąpiła do Krajowego Biura Wyborczego o przekazanie wszelkich znanych adresów korespondencyjnych Obajtka.
Jak udało nam się ustalić, były prezes Orlenu przebywa na Węgrzech, skąd przyjeżdża do Polski. Według „Gazety Wyborczej” Obajtek tylko „wpada” na Podkarpacie, gdzie prowadzi kampanię do europarlamentu, ale nocuje za granicą – na Węgrzech albo na Słowacji.
Wspólne śledztwo dziennikarzy Radia ZET i FRONTSTORY.PL potwierdziło, że Daniel Obajtek korzysta z luksusowego apartamentu w jednej z najdroższych lokalizacji w Budapeszcie.
Trop drugi: park miejski
W namierzeniu Obajtka pomógł nam sam Obajtek, a dokładnie jego aktywność w mediach społecznościowych. Dzięki materiałom, które zamieszczał przez ostatnie tygodnie lub w których występował zidentyfikowaliśmy miejsce, w którym nagrywa część filmików. To ekskluzywna kamienica w alei Andrássyego w Budapeszcie, dawny pałac Karsai.
Jak ustaliliśmy, były prezes Orlenu korzysta tu z penthouse'u o powierzchni 147 metrów kwadratowych. Taki lokal na poddaszu tej konkretnej kamienicy warty jest od 1,6 do 3 milionów euro, ale mieszkanie nie należy do byłego wójta Pcimia. Oficjalnym właścicielem apartamentu jest BBID Ltd, firma deweloperska, która przekształciła wymagający remontu budynek w luksusowe mieszkania. Właściciele firmy są blisko związani z rządem Viktora Orbána, mają też powiązania biznesowe z zięciem węgierskiego premiera, Istvánem Tiborczem. Według źródeł Radia ZET penthouse, w którym widywany jest Obajtek, jest wynajmowany. Nie udało nam się ustalić, kto oficjalnie go wynajmuje.
Właścicielami spółki BBID są Attyla Balazs i Laszlo Dicso. Balazs jest partnerem biznesowym Istvana Tiborcza, męża najstarszej córki premiera Orbana, Raheli. Laszlo Dicso pojawiał się we władzach spółek związanych z Tiborczem. Zięć Orbána prowadzi działalność developerską. Razem ze spółką Balazsa – Bayer Construct, wyremontował na przykład port nad Balatonem. Według portalu Válasz Online, jedna szósta rezydencji przy alei Andrássyego należy do ludzi powiązanych z Fideszem, konserwatywnej narodowej partii Orbána, sprawującej władzę na Węgrzech.
Obajtek publikuje pierwsze wideo z apartamentu na poddaszu 19 lutego. W tym samym apartamencie spotyka się z polskim youtuberem (film pojawi się w sieci 22 kwietnia). Inną – powtarzającą się – lokalizacją nagrań Obajtka jest budapesztański Park Miejski (Városliget) na końcu alei Andrássyego. Były wójt Pcimia opublikował z tego miejsca wiele filmów, na których między innymi kpił z polskich władz i sugerował, że nie „ucieka” ale po prostu biega, bo dba o formę.
Filmy Obajtka są starannie edytowane – nie ma na nich rozpoznawalnych punktów orientacyjnych, węgierskich napisów ani niczego, co mogłoby zdradzić ich lokalizację. Mimo to udało nam się odnaleźć węgierskie trasy biegowe Obajtka, używając do tego narzędzi OSINT (Open Source Intelligence Techniques), którymi posługują się reporterzy FRONTSTORY.PL i VSquare. Zlokalizowaliśmy charakterystyczne drzewa zarejestrowane przez Obajtka na nagraniach z biegania.
W filmie z 19 marca Obajtek biegnie po zielonym terenie w pobliżu wschodniej krawędzi dużego jeziora w parku. Chociaż drzewa i krzewy stały się znacznie bardziej bujne od marca, to gałęzie, ich charakterystyczne kształty, a także ich odległość od słupów latarni lub ławek pozwoliły nam ustalić, w których miejscach parku znajdował się były prezes Orlenu.
1 maja Obajtek opublikował wideo z okazji 20. rocznicy przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Ten materiał również powstał w parku w Budapeszcie. Udało nam się zidentyfikować miejsce, z którego je nagrywał.
9 maja do sieci trafiło kolejne nagranie, nakręcone niemal w tym samym miejscu, co poprzednie. Tym razem zlokalizowanie miejsce ułatwia jaskrawe graffiti na ogrodzeniu w tle, a także charakterystyczne drzewa.
Trop trzeci: Instagram
Luksusowa kamienica na Andrássy ma własną stronę internetową. Można tam znaleźć opis mieszkań, ich plany, zdjęcia oraz 96-stronicową broszurę z wizualizacjami. W niej – dwa z czterech penthouse’ów, wciąż na sprzedaż. Dzięki temu możemy ustalić nie tylko układ mieszkania, ale także mebli, akcesoriów i dekoracji, które widać na filmach z Obajtkiem publikowanych w internecie.
Dopasowując do siebie te szczegóły, ustalamy, że były prezes Orlenu korzysta z jednego z apartamentów, które można znaleźć w broszurze na temat kamienicy. Składają się na niego między innymi 40-metrowy salon i 17-metrowy balkon z widokiem na wypełniony restauracjami plac Liszta i aleję Andrássy'ego. Jak to ustaliliśmy?
Sprawdzamy media społecznościowe Obajtka. 19, 20 i 22 lutego na jego profilu na Instagramie pojawiają się filmy. Obajtek siedzi na nich i stoi przed ciemnoszarym biurkiem i krzesłem. Widoczna jest również oryginalna złota lampa, a także drewniane (lub drewnopodobne) panele na ścianach. Z kątu nachylenia sufitu można wywnioskować, że Obajtek znajduje się w pokoju na poddaszu. Pokój ma metalowe okiennice.
5 marca Obajtek publikuje wideo ze swojego wywiadu z Super Expressem. Widać na nim znane nam już drewniane tło. Jednak tym razem kąt kamery mówi więcej o układzie mieszkania – pokazuje schody, lustro i bordową ścianę w tle.
Więcej filmów, na których widać Obajtka przy tym samym biurku, były szef Orlenu publikuje 9, 12 i 25 marca. Zamieszcza też fragmenty swoich wywiadów z Faktem (opublikowany 8 kwietnia) i telewizją wPolsce (opublikowany 16 kwietnia).
Na kolejnym wideo z 14 kwietnia Obajtek ujawnia więcej detali stołu i metalowych nóg krzesła.
Przeglądamy stronę www budynku na Andrássy – jeden z penthouse’ów przedstawiony w broszurze i na stronie internetowej idealnie pasuje do tego, który pokazał sam Obajtek. Widzimy kącik do pracy pod metalowymi okiennicami z takim samym stołem, lampą, krzesłem, a także schodami, lustrem i bordową ścianą, jak na filmikach byłego wójta Pcimia.
Trop czwarty: YouTube
Sprawdzamy: drewniana okładzina na ścianach a także kolor ściany obok schodów w broszurach reklamowych nie pasują jednak do tych, które widzimy na filmikach. Dlaczego?
Według jednego z naszych źródeł w Budapeszcie, które ma precyzyjną wiedzę o wnętrzu budynku, zdjęcia na stronie www nie są prawdziwymi fotografiami. To grafiki, które miały promować kamienicę na długo przed zakończeniem budowy – ostatecznie w projektach wnętrz wiele szczegółów zostało zmienionych.
Te same drewniane panele, które często widać na filmikach Obajtka, znaleźliśmy także na zdjęciach sąsiednich apartamentów w lokalnej agencji nieruchomości. Na tym zdjęciu drewniany panel na pokrywie szafki, a także krzesło i lampa, przypominają te z kącika biurowego Obajtka.
22 kwietnia Obajtek w swoim salonie udzielił wywiadu dlakanału „Dla Pieniędzy”. Na nagraniu siedzi na białej kanapie obok zaokrąglonego stołu i przed metalowymi okiennicami – te same elementy odnajdujemy na wizualizacji mieszkania na Andrássy. Na filmie widać też metalowe okiennice.
Film potwierdza, że mieszkanie Obajtka znajduje się w rogu budynku. Jego metalowe okiennice widać na zdjęciach z lotu ptaka. Gdy przyglądamy się innym detalom widzimy beżowy, oprawiony w ramkę obrazek.
Nasze źródło potwierdza, że reprodukcja pochodzi z katalogów promocyjnych dewelopera.
Z apartamentu, który wynajmuje Obajtek widać bulwar, na którym znajduje się opera oraz ekskluzywne restauracje i sklepy.
Kącik do pracy i salon to nie jedyne miejsca, w których Obajtek nagrywał filmiki. 26 lutego i 24 maja nagrał wideo stojąc lub siedząc obok tapety przedstawiającej złoto-brązowe liście palmowe. Na podstawie zdjęć promocyjnych penthouse'u ustalamy, że Obajtek nakręcił swój film w jadalni apartamentu.
Trop piąty: dlaczego Węgry?
Obajtek nie jest pierwszym obcokrajowcem, który może uważać, że pod węgierską jurysdykcją jest bardziej bezpieczny niż we własnym kraju. W 2018 roku, po skazaniu na więzienie, były premier Macedonii Północnej Nikola Gruevski pojechał na Węgry, gdzie otrzymał azyl. Na początku 2024 roku, w obliczu zarzutów grożących w kraju, były prezydent Brazylii Jair Bolsonaro spędził wiele dni w ambasadzie Węgier w Brazylii.
Nie mamy informacji, czy Obajtek korzysta z ochrony węgierskich władz lub się z nimi komunikuje. Na pewno zna Viktora Orbána – w 2022 roku, kiedy Orlen i węgierski koncern naftowy MOL zawarły umowę dotyczącą przejęcia stacji benzynowych w obu krajach, Obajtek został oficjalnie przyjęty przez Orbána.
We wtorek, krótko po godzinie 18, do kamienicy, w której znajduje się apartament, wszedł Dávid Héjj, bliski współpracownik Orbána. Nie wiemy, do którego mieszkania się udał, ale kod do bramy wpisał z pamięci i bez zastanowienia, co może sugerować, że nie była to jego pierwsza wizyta w tym miejscu.
Zapytaliśmy kancelarię premiera Węgier o wizytę Héjj’a w kamienicy na Andrássyego. Do chwili publikacji tego tekstu nie dostaliśmy odpowiedzi. Wysłaliśmy również pytania do Daniela Obajtka. Poprosiliśmy o potwierdzenie, czy korzysta z apartamentu w Budapeszcie, we wskazanej przez nas lokalizacji. Były prezes Orlenu odpowiedział: „Nigdy nie kryłem, że prowadzę rozmowy biznesowe nie tylko w Polsce, ale także za granicą. Naturalne jest więc to, że gdzieś podczas tych wyjazdów trzeba się zatrzymywać. Jako osoba prywatna nie muszę się z tego tłumaczyć. Proszę nie szukać sensacji” – napisał w mailu przysłanym redakcji Radia ZET.
We wtorek Daniel Obajtek wystąpił w transmisji live na Facebooku. W tle umieścił tym razem mapę Podkarpacia i fototapetę. Zapewnił, że nie ukrywa się przed prokuraturą ani komisją śledczą i poinformował, że na przesłuchaniach planuje się stawić dopiero po wyborach do europarlamentu.
Materiał powstał we współpracy dziennikarzy:
Mariusza Gierszewskiego/Radio ZET
Szabolcs Panyi/VSquare.org
Wojciecha Cieśli, Anny Gielewskiej/FRONTSTORY.PL
FRONTSTORY.PL to dziennikarstwo śledcze bez kompromisów. Żeby podejmować najważniejsze tematy, ujawniać nadużycia, pranie pieniędzy i zorganizowaną dezinformację, potrzebujemy wsparcia Czytelników i Czytelniczek. Zobacz to, co inni chcą ukryć, wejdź na frontstory.pl/wspieram
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET