`

Wrze po słowach Kaczyńskiego. "Zbiór śmieci", zapowiedziano kroki prawne

2 min. czytania
11.08.2025 11:25
Obserwuj nas na Google

Jarosław Kaczyński podczas miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie nazwał protestujących "zbiorem śmieci po służbie bezpieczeństwa”. Uczestnik demonstracji Zbigniew Komosa zapowiada podjęcie kroków prawnych przeciwko prezesowi PiS.

fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co powiedział Jarosław Kaczyński o protestujących podczas miesięcznicy smoleńskiej.
  • Dlaczego Zbigniew Komosa zamierza pozwać Jarosława Kaczyńskiego.
  • Jakie wcześniejsze kontrowersyjne wypowiedzi przypomniał Zbigniew Komosa.
  • Jakie kroki prawne planuje podjąć Zbigniew Komosa w odpowiedzi na słowa Kaczyńskiego.

Jarosław Kaczyński ostro o protestujących podczas miesięcznicy smoleńskiej

Po złożeniu wieńca przed Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r. Jarosław Kaczyński odniósł się do grupy protestujących, skandujących hasło "kłamca”. – Jak co miesiąc mamy tutaj zbiór śmieci po służbie bezpieczeństwa i mamy jednocześnie prawdę – powiedział prezes PiS.

Wypowiedź wywołała falę krytyki. Zdaniem Zbigniewa Komosy słowa te miały charakter obraźliwy i nie były skierowane tylko do niego, lecz do wszystkich przeciwników Kaczyńskiego.

Redakcja poleca

Zbigniew Komosa zapowiada pozew przeciwko Kaczyńskiemu

– Będę domagał się, by Kaczyński poniósł karę za swoje słowa – zapowiedział Komosa w rozmowie z "Faktem”. Dodaje, że według narracji prezesa PiS, osoby go niepopierające są traktowane jak "śmieci”.

Fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Aktywista uważa, że wypowiedź ma szerszy kontekst polityczny. – Doskonale widać, jakie państwo fundował przez osiem lat i czego chciałby ponownie – ocenia, dodając, że Kaczyńskiemu marzy się m.in. sterowanie służbami.

Kontrowersyjne wypowiedzi Kaczyńskiego z przeszłości

Komosa przypomina wcześniejsze ostre słowa prezesa PiS, takie jak "mordy zdradzieckie” czy "gorszy sort”. – Dzisiaj jesteśmy śmieciami. Co będzie dalej? Utylizacja? – pyta retorycznie.

Aktywista konsultuje sprawę z prawnikiem, by ustalić, pod jaki artykuł można zakwalifikować słowa prezesa PiS. Zapowiada, że ścieżka prawna jest pewna, a pozostaje jedynie określenie szczegółów.

Źródło: Radio ZET/Fakt 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET