11-latek spadł z dachu pustostanu. Dramatyczny wypadek na Dolnym Śląsku
11-letni chłopiec spadł z dachu pustostanu w Strzegomiu na Dolnym Śląsku. Życie chłopca udało się uratować dzięki błyskawicznej reakcji świadka - informuje reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do wypadku z udziałem 11-latka w Strzegomiu.
- Co zrobił świadek zdarzenia, aby pomóc 11-latkowi po upadku.
- Co dzieje się z dzieckiem po wypadku.
Niebezpieczne zdarzenie w Strzegomiu. 11-latek spadł z dachu
Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem przy ul. Andersa. Służby otrzymały zgłoszenie ok. godz. 19.00. Na dachu pustostanu miało bawić się w sumie pięciu nastolatków.
- Dzieci miały biegać po dachu budynku. 11-latek spadł z wysokości ok. drugiego piętra. Jak się dowiedziałam, na 112 zadzwoniło jedno z dzieci, ale zareagował błyskawicznie też świadek, który zaczął uciskać serce chłopca do czasu lądowania śmigłowca lotniczego pogotowia ratunkowego - relacjonuje reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr.
Dziecko zostało przetransportowane do szpitala. - Policja będzie wyjaśniać okoliczności tej sprawy i brak nadzoru nad dziećmi - mówi Radiu ZET Wojciech Jabłoński z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET