Prokuratura zabrała głos ws. optyka z Sosnowca. 41-latek składa wyjaśnienia
41-latek, który przyznał się, że w minioną sobotę porwał, wywiózł do Sosnowca, a następnie pozbawił życia 11-letniego Sebastiana z Katowic, został we wtorek rano ponownie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, gdzie będzie kontynuowane jego przesłuchanie. Śledczy potwierdzili, że sprawa jest związana z postępowaniem toczącym się przeciw mężczyźnie w 2009 roku. Prokuratura nie zdradziła szczegółów, tłumacząc to dobrem śledztwa.
Przesłuchanie 41-letiego optyka z Sosnowca zakończyło się w poniedziałek po godzinie 20. Trwało pięć i pół godziny - powiedział we wtorek rano rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu Waldemar Łubniewski. Jak wcześniej informowała prokuratura, 41-letni mężczyzna przyznał się do winy i składa bardzo obszerne wyjaśnienia. Ich treści śledczy nie zdradzają.
Po zakończeniu przesłuchania zapadnie decyzja w sprawie środka zapobiegawczego. Kiedy prokuratura wystąpi o aresztowanie 41-latka, sąd na rozpoznanie jej wniosku będzie miał 24 godziny.
Waldemar Łubniewski, Prokuratura w Sosnowcu
Przesłuchanie 41-latka z Sosnowca ws. zabójstwa Sebastiana
We wtorek od rana trwa przesłuchanie podejrzanego. Prokuratura w Sosnowcu przekazała, że może ono potrwać do godziny 17, ale zależy to od podejrzanego, czy będzie chciał składał wyjaśnienia.
Śledczy potwierdzili też, że w 2009 roku w Prokuraturze Rejonowej w Siemianowicach Śląskich prowadzone było postępowanie przeciw 41-latkowi i zakończyło się skierowaniem do sądu aktu oskarżenia. Chodziło o trzy przestępstwa, część z nich jest powiązana przedmiotowo z niniejszym śledztwem. Prokuratura nie zdradziła jednak szczegółów, tłumacząc to dobrem toczącego się postępowania.
W postępowaniu od początku brane jest pod uwagę seksualne tło zbrodni, prokuratura nie chce się do tego odnosić. Według nieoficjalnych informacji, 41-latek jest sosnowieckim optykiem, po rozwodzie, ma dwoje dzieci. Był już znany policji. W 2008 r. porwał inne dziecko, któremu robił zdjęcia, następnie je wypuścił. W 2018 r. w związku z uszkodzeniem ciała żony miał zakaz zbliżania się do niej. Kilka lat temu na jego nośnikach elektronicznych zabezpieczono treści pedofilskie.
Poszukiwania Sebastiana trwały od sobotniego wieczoru, kiedy matka chłopca zgłosiła zaginięcie. Mundurowi przeczesywali okolicę miejsca zaginięcia i sąsiednie dzielnice. Wkrótce policjanci odnaleźli ciało dziecka – było ukryte na terenie budowy w sosnowieckiej dzielnicy Niwka - kilka kilometrów od Dąbrówki Małej w Katowicach, gdzie chłopiec mieszkał. Do sąsiedniego Sosnowca sprawca zawiózł go samochodem. Miejsce ukrycia zwłok wskazał wkrótce po zatrzymaniu sam 41-latek.
RadioZET.pl/TVN24/PAP/oprac. AK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET