USA i Kanada ostrzegają swoich obywateli przed 11 listopada. W komunikatach piszą o możliwych zamieszkach
Departament Stanu USA i Ambasada Kanady ostrzegają swoich obywateli podróżujących do Polski przed marszami 11 listopada. Narodowcy zapraszają na swój marsz, organizowany jest także marsz państwowy pod patronatem prezydenta i premiera.
Unikanie trasy marszu, tłumów oraz demonstracji, niezwracanie na siebie uwagi i śledzenie informacji w mediach – to zalecają swoim obywatelom amerykańscy urzędnicy, dodając, że podczas marszów w ubiegłych latach niektórzy uczestnicy rzucali race, skandowali hasła przeciw mniejszościom rasowym, seksualnym i religijnym. Na ulice wychodzili także kontrmanifestanci.
Ambasada Kanady pisze natomiast na swojej stronie internetowej, że pokojowe demonstracje mogą w każdej chwili stać się źródłem agresji i stwarzać problemy z transportem publicznym. Zaleca „unikanie trasy marszu i demonstrujących” oraz monitorowanie sytuacji w mediach.
Przypomnijmy, że w środę prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała rozporządzenie zakazujące przejścia Marszu Niepodległości organizowanego przez środowiska narodowe. Te odwoływały się od tej decyzji, a sąd przyznał im rację, uchylając zakaz nałożony przez prezydent stolicy.
W międzyczasie prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawieckie ogłosili, że 11 listopada trasą, którą pierwotnie mieli przejść narodowcy, przejdzie marsz o charakterze państwowym, które wedle przepisów będzie miał pierwszeństwo.
RadioZET.pl/LK/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET