15 mln euro kary za złamanie przepisów AI. „Chodzi o to, aby nauczyć społeczeństwo"
Materiały stworzone przez sztuczną inteligencję muszą być od niedzieli wyraźnie oznaczane. Taki obowiązek na dostawców nakładają nowe unijne przepisy, tzw. AI Act. Celem jest ograniczenie dezinformacji i zwiększenie bezpieczeństwa w sieci. Za łamanie wytycznych grożą wysokie kary.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są założenia unijnego AI Act dotyczące oznaczania treści.
- Dlaczego minister Krzysztof Gawkowski popiera nowe unijne przepisy.
- Jakie kary grożą za nieprzestrzeganie przepisów AI Act.
- Dlaczego AI stanowi wyzwanie dla społeczeństwa, szczególnie seniorów.
Nowe unijne przepisy dotyczące AI. Treści muszą być oznaczane
W niedzielę weszła w życie część przepisów tzw. AI Act, czyli unijnego prawa, które nakłada obowiązek oznaczania treści wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Pełne wytyczne mają zacząć obowiązywać w 2027 roku.
Założenia przepisów AI Act są proste - wytyczne mają sprawić, że odbiorcy treści internetowych będą zwyczajnie bezpieczniejsi. Dzięki oznaczeniom w błąd nie wprowadzą ich już materiały typu deepfake. Od razu będą też wiedzieć, że to, co widzą na zdjęciu czy słyszą na nagraniu, to nie świat realny, a wytwór sztucznej inteligencji.
Z unijnych rozwiązań cieszy minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. - Treści generowane przez sztuczną inteligencję powinny być oznaczane - twierdzi polityk.
Drakońskie kary za niestosowanie przepisów. Nawet 15 mln euro
Ci, którzy nie będą stosowali się do nowych przepisów, muszą się liczyć z ogromnymi karami. Te sięgają nawet 15 mln euro lub 3 proc. dochodów, jeśli te są wyższe. Minister cyfryzacji zapewnia jednak, że - przynajmniej na początku - o karaniu nie ma mowy.
- Nie chodzi o to, żeby karać, tylko o to, żeby społeczeństwo nauczyć. Jednak z czasem będziemy w każdy możliwy sposób starali się, aby wszyscy, którzy generują te treści, wiedzieli, że trzeba dodawać oznaczenie - mówi Gawkowski.
Warszawiacy o AI: Nie potrafię rozróżnić jej od rzeczywistości
Czy sztuczna inteligencja rzeczywiście jest realnym problemem dla współczesnego społeczeństwa? O to Warszawiaków zapytał reporter Radia ZET Piotr Gawroński. - Osobiście nie potrafię rozróżnić treści generowanych przez AI, chciałabym - mówi jedna z mieszkanek stolicy.
- Czasami to widać na pierwszy rzut oka, a czasem trzeba się przyjrzeć, poczytać komentarze. Nie mam sprawdzonego sposobu na to, jak odróżnić AI od rzeczywistości, to czysta intuicja - słyszymy na ulicach Warszawy.
Nasi rozmówcy zwracają również uwagę, że AI to poważne zagrożenie dla seniorów. - Kiedyś, żeby kogoś oszukać, trzeba było pomyśleć. Teraz wystarczy wpisać prompt - oceniają.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET