16-latek zginął od ciosów ostrym narzędziem. Ludzie wyjdą na ulicę

2 min. czytania
16.04.2025 10:57
Obserwuj nas na Google

Śmierć 16-letniego Szymona, ranionego ostrym narzędziem przez swojego rówieśnika, wstrząsnęła Tarnowem. I wywołała dyskusję na temat przemocy, ale i braku reakcji społeczeństwa na sytuacje związane z przemocą. - - Przede wszystkim tym marszem chcemy jasno pokazać, że nie zgadzamy się na obojętność - mówi w rozmowie z Przemkiem Tarankiem z Radia ZET organizator marszu pamięci zabitego chłopca Tomasz Kocur z fundacji Antychematy.

Tarnów. Marsz pamięci po śmierci 16-letniego Szymona
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER
  • 16-letni Szymon zginął w Tarnowie po kłótni ze swoim rówieśnikiem
  • Śmierć nastolatka wstrząsnęła miastem i wywołała dyskusję dot. przemocy wśród młodzieży
  • W Tarnowie zaplanowano marsz pamięci pod hasłem "Stop przemocy"

Tarnów. Marsz pamięci po śmierci 16-letniego Szymona

To nie będzie marsz potępienia sprawcy tragedii - tak o dzisiejszej manifestacji w Tarnowie mówią przedstawiciele Młodzieżowej Rady Miasta. Chcą upamiętnić 16-letniego Szymona, który został zamordowany w miejskim parku przez swojego rówieśnika.

- Przede wszystkim tym marszem chcemy jasno pokazać, że nie zgadzamy się na obojętność. Będziemy też wzywać do działań, żeby ludzie bacznie patrzyli na to, co się dzieje wokół nich. I jeśli będą widzieć wokół siebie wydarzenie nacechowane przemocą, reagowali- mówił organizator marszu Tomasz Kocur z fundacji Antychematy w rozmowie z reporterem Radia ZET Przemkiem Tarankiem.

Redakcja poleca

Marsz wyruszy o godzinie 13 spod Bramy Pilzneńskiej pod hasłem "Stop przemocy”. Wydarzenie ma charakter otwarty i społeczny. Organizatorzy podkreślają wagę wspólnego działania na rzecz budowania bezpiecznego i pełnego szacunku otoczenia.

16-latek zmarł od ciosów ostrym narzędziem

Zdarzenie miało miejsce na początku kwietnia w Lasku Lipie w Tarnowie. - Doszło do nieporozumienia między dwoma 16-latkami. Jeden zadał cios ostrym narzędziem i oddalił się z miejsca zdarzenia. Drugi, ranny, został przetransportowany do tarnowskiego szpitala - mówił w rozmowie z portalem RadioZET.pl asp. sztab. Paweł Klimek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.

Niestety, lekarzom nie udało się uratować życia chłopca, który zmarł w szpitalu. Jego śmierć wywołała ogromne emocje w samym Tarnowie, a w Polsce wzbudziła dyskusję dotyczącą przemocy wśród dzieci i młodzieży. Ideą organizowanego w mieście, gdzie doszło do tragedii marszu, jest właśnie zwrócenie uwagi na ten problem, również od strony reakcji ze strony społeczeństwa.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET