22-latek wszedł na most w Toruniu. Nagranie trafiło do sieci
Do niebezpiecznej sytuacji doszło w ostatnim czasie w Toruniu. 22-letni youtuber dla nagrania dość lekkomyślnie wspiął się na most gen. Elżbiety Zawackiej. Był przebrany za krokodyla. Interweniowała policja, a mężczyzna ostatecznie trafił na konsultację psychiatryczną.
Sytuacja wydarzyła się na początku lutego, jednak nagranie na kanale youtubera - "Krokodyl Vlog" - pojawiło się dopiero teraz. Na filmie widać, jak 22-latek najpierw prowadzi przymiarki do wejścia na toruńskie mosty. Liczba mnoga jest tu nieprzypadkowa, bo "Krokodyl" pierwotnie planował wspinaczkę zarówno na most gen. Zawackiej, jak i na most Józefa Piłsudskiego. Ostatecznie udało mu się wspiąć tylko na pierwszy z nich. Mężczyzna wybrał godziny szczytu, więc na moście był akurat duży ruch. Świadkowie szybko wezwali policję.
Na nagraniu widać moment przyjazdu mundurowych i ich rozmowę z "Krokodylem". Ten wciąż znajdował się na przęśle mostu. Mężczyzna ignorował polecenia funkcjonariuszy, a w trakcie rozmowy z nimi wyciągnął i zjadł banana. - Wykonuj polecenia, bo będą kolejne konsekwencje - mówił jeden z policjantów na nagraniu.
22-latek wszedł na most w Toruniu. Interweniowała policja
Na miejsce została wezwana straż pożarna. Dopiero wtedy youtuber zdecydował się zejść. Jak tłumaczył, "nie chciał robić dodatkowych kosztów". Ostatecznie udało mu się bez szwanku zejść z mostu, a na dole czekali na niego policjanci. Nie stawiał oporu. - Bo ładne mosty macie - odpowiedział na pytanie, dlaczego wybrał akurat Toruń. Na końcu filmu zamieścił przeprosiny dla służb za "niepotrzebne zamieszanie".
Komentarze pod filmem na YouTube są raczej pozytywne. "Super film"; "Może nieodpowiedzialne, nie najlepszy pomysł, ale dobrze się oglądało"; "Oglądam to i aż mi się w głowie kręci, jak tam wlazł?" - to tylko niektóre z wpisów pod wideo. Warto jednak mieć na uwadze, że takie zachowania nie tylko niepotrzebnie angażują służby, ale też są po prostu niebezpieczne.
22-latek nagrał też swoją rozmowę z policjantami w radiowozie, a później także z ratownikami medycznymi. Sytuacja skończyła się dla niego zresztą odesłaniem na konsultację psychiatryczną. Sprawą dalej zajmuje się policja. - Czynności prowadzone są pod kątem trzech wykroczeń. Chodzi m.in. o art. 51, który dotyczy zakłócenia porządku publicznego - powiedział w rozmowie z portalem ototorun.pl sierż. sztab. Sebastian Pypczyński z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.
- Toruń zbuduje nowy most na Wiśle? Znamy lokalizację
- Wielka akcja policji w Toruniu. Sprawdzili ponad 900 samochodów. Wiemy, czego szukali
- Wojna Lidla z Biedronką wyszła poza sieć. Tak walczą o klientów w Toruniu
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET