`

44-latek przyszedł do pracy z siekierą. „Pozabijam was wszystkich"

2 min. czytania
29.04.2026 14:57
Obserwuj nas na Google

44-latek zażądał wypłaty pieniędzy. Kiedy powiedziano mu, że kwotę otrzyma po wykonaniu zlecenia, wpadł w szał. Najpierw groził szefowi. – Po chwili słowa postanowił przekuć w czyny, na teren firmy przyszedł z siekierą – przekazał w środę st. asp. Łukasz Porębski z dolnośląskiej policji.

Radiowóz
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER - zdj. ilustracyjne

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego 44-latek zaatakował z siekierą współpracownika.
  • Czego dotyczyły zarzuty postawione mężczyźnie.
  • Jaką karę może otrzymać podejrzany po ataku z siekierą.

Do wstrząsającego zdarzenia opisywanego w środę przez dolnośląską policję doszło w minionym tygodniu. Wówczas dyżurny stanowiska kierowania lubińskiej komendy został poinformowany, że jeden z pracowników pojawił się na terenie zakładu pracy z siekierą. Kilka minut wcześniej wysłał SMS-a swojemu szefowi. Groził, że zabije zarówno jego, jak i jego pracowników. Natychmiast na miejsce zostały skierowane patrole.

Dolny Śląsk. 44-latek przyszedł do pracy z siekierą i wpadł w szał

Policjanci szybko dotarli pod wskazany adres i obezwładnili podejrzanego. Zabezpieczono również siekierę, którą mężczyzna ukrył na dachu pomieszczenia gospodarczego. Jak ustalili funkcjonariusze, napastnik najpierw skontaktował się ze swoim szefem, informując go, że chce natychmiast otrzymać wypłatę. Kiedy usłyszał, że – zgodnie z umową – otrzyma ją w późniejszym terminie, wpadł w szał. – Sprawca w wyniku silnych emocji napisał i wysłał do mężczyzny wiadomość, że „pozabija ich wszystkich” – przekazał st. asp. Łukasz Porębski.

Kilkanaście minut później podejrzany pojawił się z siekierą na terenie firmy. Swoją złość wyładował na zaparkowanym samochodzie. Po tym, jak go uszkodził, zaatakował kolegę z pracy. Kilka razy zamachnął się tym niebezpiecznym narzędziem w kierunku pokrzywdzonego. Na szczęście postawa mężczyzny i jego uniki pozwoliły uniknąć tragedii.

Mężczyźnie może grozić nawet 20 lat więzienia

Zatrzymany sprawca to 44-letni mieszkaniec Legnicy. W chwili ataku był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie 1,2 promile alkoholu. – Po wytrzeźwieniu policjanci wykonali z nim czynności procesowe, a następnie dorowadzili mężczyznę do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty – poinformował st. asp. Łukasz Porębski. 

Redakcja poleca

Mieszkaniec Legnicy będzie odpowiadał za groźby karalne, uszkodzenie mienia i usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Może mu grozić kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności. Na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec 44-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 2 miesiące.

Źródło: Radio ZET/Dolnośląska policja

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET