5-latek został przygnieciony przez drzewo, nie żyje. Prokuratura wszczęła śledztwo

1 min. czytania
24.09.2025 22:17
Obserwuj nas na Google

Prokuratura Rejonowa w Pułtusku (woj. mazowieckie) wszczęła śledztwo w sprawie tragicznej śmierci 5-letniego Antoniego R. Na chłopca spadł konar, dziecko zmarło w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. 

ambulans
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do tragicznego wypadku w Nasielsku.
  • Co ustaliła prokuratura w sprawie śmierci dziecka.
  • Jakie decyzje podjęto w sprawie.

Nasielsk. 5-latek zginął po przygnieceniu przez drzewo

Do tragicznego wypadku doszło w piątek, 12 września, w gminie Nasielsk. Według ustaleń śledczych bezpośrednio przed zdarzeniem chłopcem opiekowała się matka. - Z uwagi na dolegliwości związane z zaawansowaną ciążą poszła do domu. Chłopiec na polecenie ojca wraz z dwojgiem innych dzieci w wieku 10 i 11 lat też poszedł w stronę budynku - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce prok. Elżbieta Edyta Łukasiewicz.

W międzyczasie ojciec zajmował się wycinaniem drzewa rosnącego w bezpośrednim sąsiedztwie działki. Był przekonany, że dziećmi opiekuje się jego partnerka. Niestety, 5-latek niezauważony przez dorosłe osoby wyszedł poza obręb posesji. Ojciec zobaczył go dopiero w momencie przygniecenia przez opadający konar drzewa. 

Redakcja poleca

Prokuratura bada sprawę tragicznego wypadku

Chłopiec doznał szeregu obrażeń głowy i twarzy. Pomimo podjętej akcji reanimacyjnej i przetransportowania pogotowiem lotniczym do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie, dziecko zmarło dzień później.

Jak poinformowała w środę prokuratura, śledztwo prowadzone jest w kierunku narażenia na niebezpieczeństwo i nieumyślnego spowodowania śmierci. Przeprowadzona została sekcja zwłok, w której jako przyczynę śmierci dziecka podano uraz czaszkowo-mózgowy.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET