Prezydent przyjechał we wtorkowy poranek na Wawel, gdzie złożył kwiaty przy sarkofagu Lecha i Marii Kaczyńskich. Po ceremonii prezydent przyznał, że czeka na to, aż wszystkie możliwe do pozyskania dowody będą zbadane i dzięki nim poznamy przyczynę katastrofy.
— Najważniejszy chyba w tej sprawie dowód, jakim jest wrak samolotu, cały czas znajduje się w Rosji. Jej władze nie chcą go wydać, co według mnie jest bezprawiem, choćby dlatego, że jest to polska własność. A polska własność powinna do Polski wrócić. To samolot produkcji rosyjskiej, ale Polska go zakupiła. Można zadawać sobie tylko pytanie, dlaczego Rosjanie nie chcą oddać tego wraku — stwierdził.
Andrzej Duda stwierdził, że słyszał o bardzo wielu dowodach, ale nie miał do czynienia z całościowym zestawieniem. Wyraził też jednocześnie nadzieję, że wyniki prac podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza zostaną przedstawione.
8. rocznica katastrofy smoleńskiej. Duda i Kaczyński składali już wieńce. Pomnik został odsłoniętyRadioZET.pl/PaNa/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET