Bielan w Radiu ZET: NBP to nie instytucja rządowa. Jest celowo odcięty od polityki
Gdyby chodziło o instytucje, które są przez nas kontrolowane, sprawa byłaby już dawno przecięta – mówi w Radiu ZET wicemarszałek Senatu Adam Bielan zapytany o kwestię jawności zarobków w NBP. Jak dodaje, nie ma informacji jakoby w sprawie publikacji informacji o pensjach w Narodowym Banku Polskim interweniował prezes PiS Jarosław Kaczyński.
- Narodowy Bank Polski nie jest instytucją rządową. Jest celowo niezależny od polityki – mówi Adam Bielan w rozmowie z Beatą Lubecką. „Adam Glapiński został powołany w 2016 roku na sześcioletnią kadencję. Nie sposób go odwołać, ta kadencja jest zabetonowana w konstytucji. Cały ustrój jest tak skonstruowany, aby nikt nie mógł wpływać na politykę pieniężną NBP i może odbierać albo nie odbierać wiele telefonów, natomiast ostateczne decyzje podejmuje sam – zauważa Bielan.
Bielan o sytuacji w NBP
Wicemarszałek Senatu dodaje jednocześnie: - Do tej pory nie było zwyczaju ujawniana pensji, nie tylko za czasów prezesa Glapińskiego, ale i jego poprzedników. Broni obecnego prezesa NBP: - Myślę że prezes Glapiński w ciągu dwóch lat swojej prezesury dał się poznać jako prezes banku, który niechętnie pokazuje się w mediach. Sądzę że w tej sprawie też zareagował bardzo ostrożnie.
Senator PiS żąda wyjaśnień ws. wynagrodzeń współpracownic prezesa NBPWedług Bielana, gdyby publikacje medialne na temat zarobków w NBP okazały się prawdziwe, można je porównać na dwa sposoby: „Albo do wynagrodzeń w sektorze publicznym - wtedy są to pensje trudne do uzasadnienia, ale można je też porównywać do sektora bankowego, które są bardzo wysokie”.
Na pytanie Beaty Lubeckiej, czy z Nowogrodzkiej popłynął sygnał, żeby współpracownice prezesa Glapińskiego zniknęły z Narodowego Banku Polskiego, Bielan odpowiada: - Nic na ten temat nie wiem. Jego zdaniem na sprawę trzeba patrzeć z innej perspektywy.
Obejrzyj i przeczytaj całą rozmowę z Adamem Bielanem na RadioZET.pl!
- Inna warstwa to ataki na współpracowników Glapińskiego o podłożu seksistowskim. Nie wiem, czy gdyby chodziło o mężczyzn, to wypominałoby się im, że jedna z tych osób dorabiała sobie jako model – zastanawia się Bielan. Jako przykład wskazuje Sławomira Nowaka – jednego z ministrów rządu Donalda Tuska.
RadioZET.pl/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET