Afera mailowa. Morawiecki wściekły na Emilewicz. "Był przecież zakaz"
W nowych mailach Dworczyka znalazła się rozmowa Jadwigi Emilewicz z premierem Mateuszem Morawieckim. Szef rządu zdenerwował się, że resort ówczesnej wicepremierki wypłacił nagrody. "Podobno w waszym ministerstwie wypłaciliście nagrody? Mam teraz presję ze strony innych ministerstw i powołują się na ciebie" - to fragment maila z 2020 roku z konta, które miało być własnością Mateusza Morawieckiego.
Opublikowano kolejne maile, które trafiły na skrzynkę szefa KPRM Michała Dworczyka. Tym razem Mateusz Morawiecki miał wysłać wiadomość do Jadwigi Emilewicz. "Jadwiga był przecież zakaz wypłacania nagród, podobno w waszym ministerstwie wypłaciliście nagrody? Mam teraz presję ze strony innych ministerstw i powołują się na ciebie" - czytamy w wiadomości.
Nagrody dla ministerstw
Emilewicz zareagowała na maila kolejnego dnia: "pozwoliłam wypłacić te nagrody po tym, kiedy dyr. generalny sprawdził inne resorty i kiedy dowiedział się, że inne instytucje zaczęły wypłacać. Zasada była prosta - dodajemy tym, którzy pracowali 24h przy Covid".
Szefowa resortu rozwoju podała również przykłady:
"1. Nagrody wypłacił Senat, NIK i Min. Zdrowia (MZ tylko dyrektorom)
2. Min. Klimatu i min. Rodziny przyznały u siebie dodatki osobom zaangażowanym w zwalczanie COVID, MAP wypłacił dodatki zadaniowe, UOKiK wypłacił wszystkim, MF - wybranym pracownikom.
3. My u siebie też nie nazwaliśmy tego nagrodą, a dodatkowymi środkami i nie wypłaciliśmy wszystkim".
Do wymiany tych wiadomości dochodziło pod koniec lipca 2020 roku.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET