Afera podsłuchowa. Jest śledztwo ws. nagrań z ks. Sową
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie powoływania się na wpływy w restauracji "Sowa i Przyjaciele". Chodzi o nagranie z 2014 roku rozmowy księdza Kazimierza Sowy, generała Mariana Janickiego i ministra w kancelarii Premiera Pawła Grasia.
Prokuratorzy usłyszeli w nagraniu obietnicę podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu sprawy o odszkodowanie za wywłaszczenie nieruchomości o znacznej wartości. Nagranie pochodzi z odbywającej się w restauracji imprezy urodzinowej Elżbiety Bieńkowskiej.
Wątków w tej sprawie jest wiele. Padają liczne komentarze, dotyczące relacji wewnątrz koalicji PO-PSL. Zapis rozmów pokazuje m.in. jak ks. Sowa zapowiada, że Aleksander Grad trafi do zarządu spółki Tauronu, i mówi że "Gazetę Polską" należy "zniszczyć". Nagranie ujawniła telewizja publiczna w lipcu tego roku i na pewno świadczą o tym, że afery podsłuchowej nie wyjaśniono do końca .
Za powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych w zamian za korzyść majątkową grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Państwo teoretyczne czy spisek? Mijają 3 lata od wybuchu afery podsłuchowejRadioZET.pl/MaG/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET