Anna Szulc zmarła w czwartek (9 września) nad ranem. Informację o śmierci cenionej dziennikarki przekazał w mediach społecznościowych jej mąż.
"Dziś rano zmarła moja ukochana żona, Ania. Wszyscy wiecie, jak cudowną była osobą - życzliwą światu, zaangażowaną w pomaganie innym, błyskotliwie inteligentną. Była wspaniałą matką i żoną [...] Proszę Was o modlitwę za jej duszę" - czytamy.
Anna Szulc nie żyje. Dziennikarka ''Newsweeka'' zmarła mimo godzinnej reanimacji
Renata Kim, szefowa działu "Społeczeństwo" w "Newsweeku", poinformowała, że Anna Szulc zmarła w swoim domu w Krakowie. Życia dziennikarki nie udało się uratować mimo godzinnej reanimacji.
''Jesteśmy tym wstrząśnięci, nie możemy sobie poradzić z tą straszliwą informacją. Bo Ania to było samo życie [...] Aniu, nasza przyjaciółko, spoczywaj w spokoju'' - napisała Kim.
Anna Szulc związana była z ''Newsweekiem'' od 2012 roku. Wcześniej pracowała w redakcji tygodnika ''Wprost''. W 2010 roku została laureatką nagrody Grand Press w kategorii reportaż prasowy. Trzy lata wcześniej otrzymała Europejską Nagrodę Dziennikarską. Była autorką dwóch książek "Stacja Kraków" i "Krakowscy Czarodzieje".
RadioZET.pl/Newsweek
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET