`

Potrącona przez Zawiszę rowerzystka pracuje w BBN. B. poseł przeprasza

2 min. czytania
25.10.2019 13:37
Obserwuj nas na Google

Rowerzystka potrącona przez byłego posła Artura Zawiszę jest pracownicą Biura Bezpieczeństwa Narodowego - ustaliła Polska Agencja Prasowa. Do wypadku z udziałem znanego polityka prawicy doszło w piątek rano w Warszawie. Sam Zawisza przeprosił już za całą sytuację i zapowiedział, że złoży wizytę u poszkodowanej. 

Artur Zawisza
fot. TVP Info/You Tube screen

- Potrącenie miało miejsce o godz. 7. Mężczyzna jechał ulicą Beethovena i skręcał w Sobieskiego. Wtedy doszło do potrącenia. Kobieta z obrażeniami ciała trafiła do szpitala - informowała Edyta Adamus z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji. Poszkodowana jest pracownicą Biura Bezpieczeństwa Narodowego. 

Artur Zawisza potrącił rowerzystkę

Kierowca mercedesa był trzeźwy. Okazał się nim znany polityk prawicy - Artur Zawisza. Jak nieoficjalnie dowiedział PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy, Artur Zawisza w 2016 r. w Starej Hucie (woj. lubelskie) został zatrzymany przez patrol policji. Prowadził wówczas auto będąc pod wpływem alkoholu, za co odebrano mu prawo jazdy.

Artur Zawisza potrącił rowerzystkę. Trzy lata temu stracił prawo jazdy

Jednocześnie sąd wydał mu zakaz prowadzenia pojazdów, który wygasł z końcem lipca tego roku. Polityk wciąż nie ma prawa jazdy, a prowadzenie auta po cofnięciu uprawnień do kierowania jest przestępstwem określonym w art. 180a kodeksu karnego. Mówi on, że "kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu, prowadzi pojazd mechaniczny, nie stosując się do decyzji właściwego organu o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

Były poseł skomentował sprawę

"Bardzo współczuję pani Anecie, do której wybieram się z przeprosinami i kwiatami. Sama kolizja drogowa, jakich setki, ale zawsze przykra. Wedle prawa nie jestem osobą karaną i nie widnieję w KRK, a prawo jazdy ponownie wyrabiam. Wszystkich przepraszam" - napisał w piątek na Twitterze były poseł Artur Zawisza.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET