Atak nożownika w Poznaniu. Ugodzony mężczyzna nie żyje
Na przystanku przy Alejach Solidarności w Poznaniu około godziny 18 zmarł mężczyzna zaatakowany ostrym narzędziem - informuje reporterka Radia ZET Danka Woźnicka. Po godzinie 21 policja poinformowała, że napastnik został zatrzymany.
Z informacji lokalnych mediów, które powołują się na relacje świadków, wynika, że na miejsce przyjechały trzy ambulanse i pięć radiowozów.
- Jechałem na Polankę w tym czasie. Widziałem tu gościa bez koszulki i drugiego, który miał zostać popchnięty na barierkę i go tu reanimowali gdzieś z pół godziny. Była tu karetka i policja. Nie wiem, czy ten facet bez koszulki był sprawcą czy nie. Dość długo go reanimowali i chyba go nie uratowali, bo namiot postawili - mówi jeden ze świadków w rozmowie z „Głosem Wielkopolski”. Inny dodaje, że widział jednego mężczyznę w kajdankach, którego mundurowi zabrali do radiowozu.
Jak dowiedział się wielkopolski portal, mężczyzna dźgnięty nożem zmarł w drodze do szpitala. Policja potwierdziła jedynie, że doszło w tym miejscu do "poważnego zdarzenia o charakterze kryminalnym".
17-latek, który zaatakował pielęgniarkę, zatrzymany. Wbił jej nóż na wysokości płucAtak w Poznaniu. Nożownik zatrzymany
Rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak przekazał po godzinie 21, że napastnik to 41-latek. Jest już w rękach policji. Został zatrzymany w jednym z mieszkań na poznańskich Winogradach.
Radio ZET/Głos Wielkopolski
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET