Ścieki od czterech dni leją się do Wisły. Nad brzegiem ruszyły prace
Po awarii w oczyszczalni "Czajka" ścieki wciąż wpływają do Wisły. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski uspokaja: sprzęt do dezynfekowania ścieków za pomocą ozonu jest już na miejscu. Na miejscu jest też wojsko, które przygotowuje się do budowy mostu pontonowego.
Po awarii w oczyszczalni „Czajka” w Warszawie do Wisły trafia 3 tys. litrów nieczystości na sekundę. Działania po awarii relacjonuje w sieci prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. "Tak jak zapowiadałem - aby ograniczyć skutki awarii, wdrażamy rozwiązanie polegające na dezynfekowaniu ścieków za pomocą ozonu. O 2 w nocy do MPWiK dojechał już odpowiedni sprzęt, więc prace mogą rozpocząć się nawet szybciej niż początkowo planowaliśmy" - napisał na Twitterze.
Jak mówiła zastępczyni rzecznika prasowego Urzędu m.st. Warszawy Ewa Rogala, "pan prezydent wcześniej mówił, że może to być niedziela lub poniedziałek, ale bardzo byśmy chcieli, żeby w weekend to ruszyło. Jest sobotni poranek, może uda się uruchomić w sobotę" - powiedziała Rogala.
Minister ujawnia przyczynę awarii oczyszczalni. Doszło do wybuchuZ kolei wojsko przywozi już do Warszawy pierwsze elementy mostu pontonowego, na którym zostanie zbudowany tymczasowy rurociąg na ścieki. "Budowa mostu zostanie zakończona we wtorek w godzinach popołudniowych" – zapowiadał w piątek szef kancelarii premiera Michał Dworczyk podczas spotkania z dziennikarzami przed siedzibą Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (MGMiŻŚ).
Awaria w oczyszczalni Czajka w Warszawie
Przypomnijmy, że do awarii jednego z kolektorów przesyłających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka" doszło we wtorek. Nieczystości skierowano wówczas do drugiego kolektora, który jednak w środę przestał funkcjonować. Wskutek awarii zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podjął decyzję o zrzucie nieczystości do Wisły - do rzeki trafia 3 tys. litrów nieczystości na sekundę.
O fakcie władze Warszawy powiadomiły mieszkańców w środę. Minister Marek Suski, komentując w czwartek w TVP Info awarię w oczyszczalni, ostro skrytykował władze stolicy, a zwłokę w informowaniu o awarii porównał do okoliczności katastrofy w Czarnobylu. „To przypomina mi sytuację katastrofy w Czarnobylu. Ukrywano to, dokąd można było. Później się nie dało ukryć, bo Wisła zaczęła płynąć pianą. To jest nieodpowiedzialność Platformy. Oni tak rządzili. Rządzą tak Warszawą. Rząd zadeklarował wszelką pomoc w dostawie wody dla obywateli, badanie wody, nawet zaoferowaliśmy wykonanie awaryjnego rurociągu, ale od miasta nie ma żadnego odzewu. To jest największa katastrofa – sposób zarządzania Warszawą przez Platformę” – powiedział w TVP Info Suski.
Woda w Warszawie. Czy można pić kranówkę po awarii Czajki?
Jak zapewniają władze Warszawy, „nie ma powodów do paniki”, a awaria nie ma wpływu na warszawską kranówkę i „nadaje się ona do spożycia”. To dlatego, że woda, która płynie w kranach, pobierana jest z dwóch niezagrożonych skażeniem ujęć: przez Grubą Kaśkę spod dna Wisły na wysokości Siekierek i z Zalewu Zegrzyńskiego w Wieliszewie.
Woda, która trafia do kranów warszawiaków, jest czysta i nie zawiera bakterii, jej parametry nie zmieniły się po awarii - zapewnił w sobotę stołeczny ratusz, powołując się na badania jakości wody przeprowadzone przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie.
Ratusz przytacza codzienne wyniki badań jakości wody uzdatnionej przeprowadzane przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie i zapewnia: woda z kranu nadaje się do spożycia.
RadioZET.pl/Twitter/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET