Samolot linii LOT zawrócił od razu po starcie. Powodem awaria
Samolot PLL LOT bombardier Q400 lecący we wtorek z Warszawy do Kluż-Napoka w Rumunii zawrócił na lotnisko Chopina – poinformował Konrad Majszyk z biura prasowego LOT. Powodem były wykryte przez kapitana maszyny problemy z podwoziem.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
– Pilot samolotu bombardier Q400 po starcie maszyny z lotniska w Warszawie zobaczył, że klapy podwozia nie zamknęły się w sposób prawidłowy. Zapaliły się czerwone kontrolki. W trosce o bezpieczeństwo pasażerów kapitan postanowił zawrócić do Warszawy – powiedział Majszyk.
Awaryjne lądowanie samolotu lecącego do Warszawy. Powodem informacja o bombie na pokładziePodwozie nie było zablokowane
Dodał, że samolot wystartował około godz. 10.40, a bezpieczne lądowanie miało miejsce o 11.05.
Awaryjne lądowanie na lotnisku Chopina. Na pokładzie ok. 120 osób– Pilot, kiedy wypuścił podwozie podczas lądowania, zobaczył, że wszystkie kontrolki podwozia zapaliły się na zielono, co oznacza, że podwozie nie było zablokowane i nie było potrzeby lądowania w asyście – wyjaśnił Majszyk. Jak przekazał, na pokładzie samolotu było 25 pasażerów. Majszyk zapewnił, że jeszcze we wtorek polecą oni do Kluż-Napoka.
Rozbił się samolot sił powietrznych. Załoga nie żyje– Podstawimy innego bombardiera Q400. Za około 50 minut samolot powinien wystartować – poinformował.
RadioZET/PAP/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET