Samolot linii LOT zawrócił od razu po starcie. Powodem awaria

Redakcja
1 min. czytania
30.10.2018 12:01
Obserwuj nas na Google

Samolot PLL LOT bombardier Q400 lecący we wtorek z Warszawy do Kluż-Napoka w Rumunii zawrócił na lotnisko Chopina – poinformował Konrad Majszyk z biura prasowego LOT. Powodem były wykryte przez kapitana maszyny problemy z podwoziem.

fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

– Pilot samolotu bombardier Q400 po starcie maszyny z lotniska w Warszawie zobaczył, że klapy podwozia nie zamknęły się w sposób prawidłowy. Zapaliły się czerwone kontrolki. W trosce o bezpieczeństwo pasażerów kapitan postanowił zawrócić do Warszawy – powiedział Majszyk.

Awaryjne lądowanie samolotu lecącego do Warszawy. Powodem informacja o bombie na pokładzie

Podwozie nie było zablokowane

Dodał, że samolot wystartował około godz. 10.40, a bezpieczne lądowanie miało miejsce o 11.05.

Awaryjne lądowanie na lotnisku Chopina. Na pokładzie ok. 120 osób

– Pilot, kiedy wypuścił podwozie podczas lądowania, zobaczył, że wszystkie kontrolki podwozia zapaliły się na zielono, co oznacza, że podwozie nie było zablokowane i nie było potrzeby lądowania w asyście – wyjaśnił Majszyk. Jak przekazał, na pokładzie samolotu było 25 pasażerów. Majszyk zapewnił, że jeszcze we wtorek polecą oni do Kluż-Napoka.

Rozbił się samolot sił powietrznych. Załoga nie żyje

– Podstawimy innego bombardiera Q400. Za około 50 minut samolot powinien wystartować – poinformował.

 RadioZET/PAP/JZ

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET