Awaryjne lądowanie na lotnisku Chopina. Bombardier uziemiony
Samolot Bombardier PLL "LOT" z Warszawy do Rygi wkrótce po starcie zgłosił usterkę sygnalizacji blokady podwozia. Załoga zdecydowała o powrocie do Warszawy i lądowaniu w asyście - poinformował PAP dyrektor Biura Komunikacji Korporacyjnej LOT Adrian Kubicki.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Dodał, że lądowanie odbyło się bez żadnych zakłóceń, podwozie działało prawidłowo i wszystko wskazuje na to, że była to jedynie awaria sygnalizacji.
- Lot został jednak odwołany, bo samolot musi przejść przegląd - powiedział PAP Kubicki.
Awaryjne lądowanie na lotnisku Chopina
Wyjaśnił, że pilot zgłosił zaraz po starcie w środę w godzinach popołudniowych, że ma problem z blokadą podwozia. Po wykonaniu dwóch okrążeń zdecydował się na lądowanie. - Poprosił o asystę, która jest normalna w takich sytuacjach - powiedział Kubicki.
Awaryjne lądowanie Airbusa w KatowicachBombardier Q400 jest samolotem turbośmigłowym. Maszyna może zabrać na pokład na pokład 78 osób. LOT ma obecnie 12 takich samolotów, obsługują one loty krajowe i bliskie rejsy zagraniczne
10 stycznia br. doszło do awaryjnego lądowania Bombardiera Q400 na Lotnisku Chopina w Warszawie. Powodem była awaria przedniej goleni podwozia.
RadioZET.pl/PAP/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET