Umówił się na seks z 14-latką, chciał poddać się karze bez procesu. Jest decyzja prokuratury

Redakcja
1 min. czytania
19.03.2018 16:34
Obserwuj nas na Google

Przed sądem w Tychach ruszył proces byłego związkowca, który umawiał się przez internet na seks z nieletnią. Pomimo iż złożył on wniosek o dobrowolne poddanie się karze, prokuratura nie przychyliła się do niego.

Komputer|undefined
fot. Pixabay

O sprawie pisze katowicka „Gazeta Wyborcza”. Franciszek G., były wiceprzewodniczący Komisji Krajowej Sierpnia'80 z tyskiej fabryki samochodów „Fiat”, wiosną 2017 roku na jednym z portali społecznościowych założył konta, którym posługiwał się, aby wyszukiwać młodych dziewczyn. Zainteresował się 14-latką, której składał propozycje o charakterze erotycznym. Prosił ją też o nadsyłanie zdjęć.

W końcu zaproponował jej spotkanie w jednym z tyskich hoteli. Nie wiedział jednak, że to pułapka — pod nastolatkę podszywała się bowiem 29-letnia kobieta. Natychmiast zawiadomiła policję, która czekała już na mężczyznę w umówionym miejscu.

Ksiądz oskarżony o trzykrotny gwałt na 14-latce nie trafi do aresztu [NOWE FAKTY]

Związkowiec został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Po złożeniu wyjaśnień zawnioskował o dobrowolne poddanie się karze, co skutkowałoby ominięciem czynności procesowych, m.in. brakiem konieczności pojawiania się w sądzie podczas rozpraw. Śledczy uznali jednak, że zasłużył na to, aby przejść przez całą procedurę prawną.

— Oskarżony w przeszłości był już karany za znęcanie się nad rodziną. Uznaliśmy, że w tej sytuacji skorzystanie z dobrowolnego poddania się karze byłoby niewychowawcze. Naszym zdaniem powinien stanąć przed sądem i przejść całą procedurę — tłumaczy w rozmowie z „GW” prokurator Monika Stalmach-Ćwikowska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Tychach.

RadioZET.pl/katowice.wyborcza.pl/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET