`

33-latka w zaawansowanej ciąży brutalnie zamordowana. Ciało owinięte w folię porzucone w lesie

2 min. czytania
29.09.2021 13:52
Obserwuj nas na Google

6 października przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej wygłoszone zostaną mowy końcowe w procesie Piotra Sz., byłego strażnika miejskiego, oskarżonego o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem żony w 6. miesiącu ciąży. W środę zakończył się przewód sądowy, wyrok zostanie ogłoszony najprawdopodobniej jeszcze w październiku. Mężczyźnie grozi dożywocie.

Piotr Sz.
fot. Śląska Policja

Do zabójstwa doszło 17 października 2019 r. Piotr Sz. wrócił do mieszkania przed żoną Izabelą, z którą od dłuższego czasu nie żyli zgodnie. Tego dnia również się pokłócili. Według ustaleń śledczych mężczyzna po awanturze udusił kobietę, a jej ciało owinął w folię. Później wywiózł je w okolice Dąbrowy Górniczej i porzucił w lesie, a następnego dnia normalnie poszedł do pracy. Zatelefonował też do teściowej, pytając o żonę, a później zgłosił jej zaginięcie.

33-latka w ciąży zamordowana, ciało wywiezione do lasu

Po zgłoszeniu ruszyły poszukiwania, ale policjanci od początku nie dawali wiary podawanym przez mężczyznę okolicznościom zaginięcia. Sprawdzali różne wersje i weryfikowali jego słowa. Zebrane informacje uzasadniały podejrzenie, że Piotr Sz. miał swój udział w zniknięciu kobiety, która w chwili śmierci była w 6. miesiącu ciąży. Ostatecznie został zatrzymany, a 19 października przypadkowa osoba natknęła się na ciało kobiety. Następnego dnia jej mąż został aresztowany.

Proces Piotra Sz. rozpoczął się 9 stycznia br. Śledczy z Prokuratury Rejonowej  Bielsko-Biała-Północ w akcie oskarżenia zarzucili mężczyźnie, że zamordował ze swoją 33-letnią żonę ze szczególnym okrucieństwem. Odpowiada on także za to, że używając przemocy wobec kobiety, doprowadził do przerwania ciąży. W wyniku tego zmarła ich córka. Oskarżono go również o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad małżonką, którą - zdaniem śledczych - mężczyzna bił, zamykał w szafie, wyzywał i której groził śmiercią. 

Bielsko-Biała. Były strażnik miejski oskarżony o zabójstwo żony

Głównym dowodem winy jest nagranie audio, na którym zarejestrowano moment zabójstwa. Oskarżony nie zakwestionował jego autentyczności. Śledczy podali, że istnieją też inne nagrania, które rzucają światło na wcześniejsze relacje małżonków i uzasadniają zarzuty.

Redakcja poleca

Mężczyzna przyznał się do morderstwa, choć uważa, że nie działał ze szczególnym okrucieństwem. Nie przyznał się natomiast do fizycznego i psychicznego znęcania się nad kobietą. Zmarła była pracownicą Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bielsku-Białej, oskarżony zaś służył w tamtejszej Straży Miejskiej. 

Nie podano dokładnego terminu ogłoszenia wyroku, ale - jak informuje Polska Agencja Prasowa - dojdzie do tego najprawdopodobniej w październiku, niemal równo dwa lata po tragedii. Oskarżonemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. 

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP (M. Szafrański)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET