Niedźwiedź zaatakował w Bieszczadach. Turyści zwabili go jedzeniem w bagażniku
O wielkim szczęściu mogą mówić turyści, którzy wybrali się w Bieszczady w rejon Cisnej (woj. podkarpackie). Lasy Państwowe pokazały do czego był zdolny jeden z niedźwiedzi, który wyczuł w bagażniku auta jedzenie.
Wakacje na łonie natury nie zwalniają nas z ostrożności, zwłaszcza w górach. Przekonali się o tym turyści, którzy przyjechali na południowy kraniec Polski, do Cisnej.
Jak pokazują Lasy Państwowe, w miejscowości Łopienki zaparkowano samochód. Ludzie udali się na przechadzkę. Pominęli jednak fakt, że w bagażniku zostawili pachnące jedzenie...
Niedźwiedź zaatakował w górach. Turyści zwabili go jedzeniem
A że miś nie miał kluczyków, to postanowił zrobić włam. Takie chuligaństwo się pojawiło w Bieszczadach
- przekazały Lasy Państwowe na profilach w mediach społecznościowych.
Szamotał się z niedźwiedzicą. Usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętamiPrzekąski z bagażnika zwabiły wielkiego drapieżnika zamieszkującego Bieszczady. Na opublikowanych fotografiach widać oberwany tylny zderzak auta. Aż strach pomyśleć, że niewiele brakowało, a zwierzę mogło zaatakować zbliżających się do auta turystów. Oby ta lekcja okazała się przestrogą dla innych turystów, którzy z żywnością wybierają się na łono natury.
RadioZET.pl/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET