`

Tajemnicza śmierć na dyskotece w remizie. Prokuratura podała nowe fakty

1 min. czytania
02.11.2022 13:01
Obserwuj nas na Google

Są nowe fakty ws. tragedii na dyskotece w Borysławicach. Przyczyną śmierci 43-letniego ochroniarza była niewydolność krążeniowo-oddechowa - poinformowała prokurator Ewa Woźniak, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Koninie.

policja
fot. Adam STASKIEWICZ/East News (zdjęcie ilustracyjne)

Do tajemniczej śmierci doszło w nocy z soboty na niedzielę na dyskotece w remizie w Borysławicach (woj. wielkopolskie). Ochroniarz w niewyjaśnionych okolicznościach nagle stracił przytomność.

- Około godz. 2 w nocy zostaliśmy poinformowani o tym, że jeden z ochroniarzy pracujących przy zabezpieczeniu dyskoteki w remizie w Borysławicach zmarł - poinformował Polską Agencję Prasową w niedzielę rano oficer prasowy KPP w Kole st. asp. Daniel Boła. Funkcjonariusz dodał, że zmarły mężczyzna to 43-letni mieszkaniec powiatu kolskiego.

Redakcja poleca

Tragedia na dyskotece w Borysławicach. Nowe informacje prokuratury

- Okoliczności tego zdarzenia są nadal wyjaśniane. W sprawie został zatrzymany jeden młody mężczyzna, mieszkaniec powiatu kolskiego, który może mieć jakiś związek z tym zdarzeniem – powiedział.

W środę rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Koninie prokurator Ewa Woźniak przekazała, że „z przeprowadzonej sekcji zwłok wynika, że przyczyną śmierci była niewydolność krążeniowo-oddechowa". - Pan nie miał żadnych obrażeń ani zewnętrznych, ani wewnętrznych, które mogłyby wskazywać na udział osób trzecich - podkreśliła.

Prokurator dodała, że mężczyzna, który był w tej sprawie zatrzymany, został przesłuchany w charakterze świadka i został zwolniony.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Anna Jowsa

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET