Branżowa edukacja. Czym jest pomysł MEN?
Ministerstwo edukacji chce promować szkoły zawodowe, ale nie wprowadza nowych kierunków. Zamiast zawodówek od września mają być trzyletnie szkoły branżowe pierwszego stopnia, niemal z tą sama ofertą. Później - zamiast uzupełniającego technikum - dwuletnia szkoła branżowa drugiego stopnia. Czym zatem, poza szyldem, różnią się te szkoły?
Z założenia nowe szkoły mają być bliżej przedsiębiorstw i uczelni. I tym mają się wyróżniać na tle innych. Samorządy dalej jednak będą promować licea, bo to tańsze rozwiązanie.
- W siódmej i ósmej klasie będą doradcy, aby można było wybrać dalszą ścieżkę kształcenia. Szkoły średnie też będą miały swoich doradców na wypadek, gdyby ktoś chciał zmienić kierunek - mówi Sylwester Dąbrowski, wicewojewoda mazowiecki.
Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET
Najpopularniejsze kierunki w zawodówkach to: mechanik samochodowy, kucharz i fryzjer, a w technikach: informatyk, technik żywienia i ekonomista. I to zapewne się nie zmieni. Na rynku zaś najbardziej potrzeba pielęgniarek, kierowców i krawcowych.
Aktualnie na Mazowszu tylko połowa samorządów powołała uchwałami nowe szkoły branżowe, w miejsce obecnych zawodówek. Nowe szkoły mają działać od września tego roku.
RadioZET.pl/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET