Wybuch w kamienicy: Nie żyje matka i dwójka dzieci. Na miejsce udaje się premier
Matka i dwójka małych dzieci zginęły w dzisiejszym wybuchu w kamienicy w Bytomiu – poinformowała PAP przed chwilą bytomska policja. Sprawa jest rozwojowa, a na miejsce katastrofy udają się premier i wojewoda śląski. Ewakuowani mieszkańcy budynku, w którym doszło do eksplozji i pożaru, spędzą noc w tymczasowym lokum.
Przyczyną tragedii był wybuch gazu. Do katastrofy doszło około godz. 13 w budynku przy ul. Katowickiej. Rzeczniczka śląskiej policja informowała z początku o trzech ofiarach śmiertelnych i czterech osobach rannych.
Na miejscu pracowało 17 zastępów straży pożarnej. Pożar został ugaszony, dlatego służby mogły zrobić rozeznanie w budynku. Straż pożarna przeczesała już budynek - strażacy mają pewność, że w środku nie ma już ludzi.
Jak podaje nieoficjalnie "Dziennik Zachodni" ofiarami wybuchu gazu są 39-letnia matka i jej córki w wieku 7 i 5 lat.
Nie mamy żadnych sygnałów, by w kamienicy w Bytomiu wciąż mógł ktoś przebywać, jednak dokładnie sprawdzamy wszystkie mieszkaniaPotężny wybuch gazu w kamienicy. Nie żyją trzy osoby
W wybuchu gazu w Bytomiu w kamienicy przy ul. Katowickiej zginęła kobieta i dwoje kilkuletnich dzieci
Policja ewakuowała wszystkich mieszkańców kamienicy.
Premier Mateusz Morawiecki na miejscu katastrofy [AKTUALIZACJA]
Wybuch w kamienicy poruszył najwyższe władze państwa. Swój udział w w Konwencji Programowej PiS przerwał premier Mateusz Morawiecki. Udaje się on na miejsce tragedii celem wizji lokalnej.
Rozeznanie w terenie zrobiły już władze Bytomia. Prezydent tego miasta Mariusz Wołosz poinformował, że mieszkańcy kamienicy nie wrócą dziś na noc do budynku. Miasto zapewni im lokum tymczasowe, na czas oddymienia i uporządkowania kamienicy, w której doszło do wybuchu gazu.
- Oczywiście pomoc jest zorganizowana. Tak długo, jak te osoby będą wymagały pomocy psychologicznej, bytowej, zapewnienia noclegu, taka pomoc będzie udzielona – nie tylko osobom bezpośrednio poszkodowanym, także z sąsiadujących kamienic - powiedział Wołosz.
Nie wiadomo czy kamienica będzie się nadawać do zamieszkania. Tę noc lokatorzy spędzą u rodzin, albo w hotelach.
Z użytkowania jest nie tylko wyłączony budynek, w którym doszło do wybuchu, ale również sąsiedni. To się wiąże z odcięciem mediów, prądu
RadioZET.pl/PAP/Dziennik Zachodni
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET