CBA badało, czy doszło do korupcji przy kredycie dla polskiego rządu. W sprawę zamieszany miał być Gawłowski

Redakcja
2 min. czytania
22.11.2018 13:13
Obserwuj nas na Google

CBA badało, czy doszło do korupcji przy kredycie, jaki z Banku Światowego wziął polski rząd – ustaliło Radio ZET. Chodziło o 460 milinów euro na ochronę przeciwpowodziową, które ostatecznie zostały przyznane we wrześniu 2015 roku. Na celowniku CBA był Stanisław Gawłowski, ówczesny wiceminister środowiska, który brał udział w negocjacjach dotyczących kredytu. 

Gawłowski|undefined
fot. Stanisław Gawłowski/East News

Umorzono je w maju 2016 roku. „Prowadzone czynności operacyjno-rozpoznawcze nie dostarczyły materiału, który pozwoliłby na sformułowanie zarzutów wobec kogokolwiek” – napisała w uzasadnieniu Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce.

Gawłowski twierdzi, że szukano na niego haków

Co ciekawe, śledztwo w sprawie kredytu z Banku Światowego wypączkowało z kompletnie innego – dotyczącego przetargu na sprzęt meteo dla siedmiu lotnisk, a prowadzono je równolegle z jeszcze innym, dotyczącym strategii rozwoju Miasta i Gminy Wołów.

Gawłowski opuścił areszt. "Stałem się elementem gry politycznej"

Sam Stanisław Gawłowski twierdzi, że po prostu szukano haków na niego. Negocjował tylko inwestycje przeciwpowodziowe, jakie za te pieniądze planowano wykonać. Nie negocjował z Bankiem Światowym spraw finansowych. – Ten kredyt to jedyne pieniądze, jakie na ochronę przeciwpowodziową ma obecny rząd – mówi Stanisław Gawłowski. 
Podczas obecnego posiedzenia Sejmu posłowie zajmą się też wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu oraz o zastosowanie aresztu wobec posła Stanisława Gawłowskiego. Według śledczych Gawłowski miał przyjąć apartament w Chorwacji jako łapówkę od kołobrzeskiego biznesmena Bogdana K.

Sprawa Stanisława Gawłowskiego

Gawłowski 12 lipca wyszedł z aresztu, w którym przebywał od połowy kwietnia. Dzień wcześniej sąd w Szczecinie zdecydował o przedłużeniu aresztu politykowi, ale z możliwością wpłacenia 500 tys. poręczenia majątkowego. Rodzina Gawłowskiego wpłaciła kaucję. 25 lipca Sąd Apelacyjny w Szczecinie odrzucił zażalenie prokuratury na decyzję Sądu Okręgowego o warunkowym przedłużeniu aresztu.

Proponowali Gawłowskiemu wolność za obciążenie polityków z PO?

Zarzuty dla Gawłowskiego dotyczą okresu, gdy był wiceministrem środowiska za czasów PO-PSL. Według prokuratury miał przyjąć wtedy co najmniej 175 tys. zł. w gotówce, a także dwa zegarki o łącznej wartości prawie 26 tys. zł. Zarzuty wiążą się ze śledztwem prowadzonym od 2013 roku w sprawie tzw. afery melioracyjnej dotyczącej nieprawidłowości przy inwestycjach w Zachodniopomorskim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.

Gawłowski miał też nakłaniać do przyjęcia łapówki w wysokości co najmniej 200 tys. zł, ujawnić informacje niejawne i popełnić plagiat pracy doktorskiej. Prokuratura chce postawić posłowi kolejne zarzuty – korupcyjny i prania brudnych pieniędzy. Prokurator Generalny pod koniec czerwca wystąpił do marszałka Sejmu z wnioskiem o kolejne uchylenie immunitetu posłowi, a także o zgodę na tymczasowy areszt.

RadioZET.pl/MaG/PAP/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET